Wypowiedzi i konferencja po meczu Ruch-Zawisza (1:2)

Po meczu porozmawialiśmy z piłkarzami i uczestniczyliśmy w konferencjii prasowej. Zapraszam do lektury tego, co udało nam się zdobyć.

Wypowiedzi:

Martin Konczkowski (Ruch Chorzów):

Strzeliłem bramkę, która za dużo radości mi nie dała bo przegraliśmy mecz, nie zdobyliśmy nawet jednego punktu, także bramka bez znaczenia. Grzesiek zagrał prostopadłą piłkę, po drodze jeszcze rykoszet i dorwałem tą piłkę i udało mi się zdobyć tą bramkę. 

Mogliśmy doprowadzić do remisu, nawet w tej ostatniej sytuacji, niestety przegrywamy u siebie i bardzo nas to smuci, bo wiemy jaka jest nasza sytuacja. Dostaliśmy takie 2 bramki niepotrzebnie i wiadomo, że gra się przy takim wyniku dużo ciężej, zdobyliśmy bramkę kontaktową, mieliśmy jeszcze bardziej zaatakować ale niestety nic nam to nie dało.

Nie po to walczyliśmy ciężko w ostatnich meczach, żeby teraz łatwo to zaprzepaścić. Wiadomo jak małe różnice są miedzy drużynami na spadku, jednak myślę, że był to przypadek przy pracy i teraz trzeba się pozbierać i dalej walczyć o swoje.

 

Michał Efir (Ruch Chorzów):

Szkoda, że przegrywamy w takim momencie, ja mogłem może lepiej uderzyć i wykorzystać swoją szansę, trzeba pogratulować bramkarzowi bo myślę, że nie była to łatwa piłka dla niego. My mieliśmy swoje sytuacje, trzeba było je wykorzystać, szkoda, że tak się nie stało.

Bramka kontaktowa dobrze na nas zadziałała, szkoda tylko, że zabrakło jednego gola do remisu, bo tworzyliśmy sobie sytuacje, niestety Zawisza wygrał. Teraz zostają dwa tygodnie do meczu który jest nie tylko ważny dla nas ale dla całego śląska.

 

Jakub Wójcicki (Zawisza Bydgoszcz):

Mamy swój plan na każdy mecz, sztab szkoleniowy dokładnie analizuje każdego przeciwnika, a my poświęcamy na te przygotowania sporo czasu i jak widać przynosi to zamierzone efekty więc cieszymy się z tego bardzo. Do utrzymania spokojnie podchodzimy, bo nadal brakuje nam sporo punktów do tego celu, skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Teraz jest przerwa na reprezentację i na pewno w dobrym humorze przygotujemy się do kolejnych meczy.

Słabo graliśmy moim zdaniem w pierwszej połowie, co prawda strzeliliśmy dwie bramki i właściwie powinno być po meczu, niestety pozwoliliśmy na strzelenie bramki kontaktowej i nerwowo było do samego końca.

 

Konferencja prasowa:

Rumak Mariusz Rumak (Zawisza Bydgoszcz):

Stawka meczu paraliżowała nogi moim piłkarzom, wydaje mi się, że byliśmy nerwowi w pierszej połowie, graliśmy długim podaniem, nie tak jak chcieliśmy grać. Na szczęście dobrze wykonany rzut wolny, strzeliliśmy bramkę, później drugą. Niestety Ruch złapał kontakt i zrobiliśmy sobie emocje związane z utrzymaniem wyniku. Ja wiedziałem, że to będzie trudne spotkanie, piłkarze również. Obawialiśmy się tego spotkania, ale koniec końców cieszymy się, że w końcu łapiemy kontakt z tymi drużynami ale czeka nas jeszcze wiele pracy. Przed tymi meczami reprezentacyjnymi zbieramy jednak spory materiał do analizy.

 

Waldek Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów):

Bardzo nas boli ta porażka. Wszyscy zakładaliśmy zupełnie inny przebieg tego spotkania. Zespół Zawiszy w pierwszych wiosennych meczach nie stracił bramki i wiedzieliśmy, że będzie trudno kreować sytuacje, ale zdobyliśmy gola. Dopuściliśmy też do przynajmniej dwóch, trzech sytuacji, w których mogły paść bramki. Z drugiej strony nie ustrzegliśmy się bardzo prostych błędów. Na pewno stać nas na lepszą grę. Było widać, że zespół małymi kroczkami idzie do przodu, a dzisiaj nie wyglądało to tak dobrze. Brakowało nam płynności, charakteru. Było też trochę niefartu, bo mogliśmy ten mecz przynajmniej zremisować. Sytuacja Michała Efira z 94. minuty przypomina tę, którą Matus Putnocky wybronił w meczu z Piastem Gliwice. Pozostaje nam przełknąć tę porażkę i myśleć o tym, co przed nami.


źródło: własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.