Bliżej rywala: trudny czas przy Reymonta

W naszym cyklu „Bliżej rywala” czas na Wisłę Kraków. To drużyna, która depcze po piętach Niebieskim pod względem ilości zdobytych tytułów mistrza kraju. Jednakże nowa sytuacja, z jaką musi się zmierzyć środowisko Białej Gwiazdy jest nie do pozazdroszczenia. Wszystko przez odejście Bogusława Cupiała, który jak się okazuje, zostawił klub w bardzo złych rękach.

Sprawy organizacyjne przysłaniają to, co powinno być najważniejsze – boisko i wynik meczu. Jakub Meresiński – sprawca całego zamieszania, przez bardzo krótki czas stał się persona non grata polskiego świata piłkarskiego. Nie dość, że na sumieniu ma wyroki za fałszowanie dokumentów, to na horyzoncie pojawiają się kolejne trupy z szafy. Tym razem sprawy dotyczą przywłaszczenia znacznej sumy pieniędzy. Prokuratury częstochowska i warszawska Śródmieście-Północ prowadzą dochodzenia dotyczące Meresińskiego. Mowa również o zarzutach – wyłudzenie podatku VAT na około 10 mln zł, pranie brudnych pieniędzy i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. To jednak nie koniec problemów Białej Gwiazdy. Okazuje się, że klub ma już zaległości płacowe wobec zawodników, czyli dla Krakowa rzecz niemożliwa za czasów Tele-Foniki.

Dlatego trudno się dziwić reakcji Bogusława Cupiała, który sonduje możliwość anulowania umowy sprzedaży klubu. To jednak długa, sądowa droga. W cieniu afery wokół nowego właściciela krakowskiego klubu, drużyna prowadzona przez Dariusza Wdowczyka straciła kilka kluczowych postaci z zeszłego sezonu. Główną z nich jest oczywiście Rafał Wolski. W zeszłym sezonie był najważniejszym ogniwem w układance Wdowczyka, kreując grę Białej Gwiazdy i nadając jej charakteru. Kolejni zawodnicy to Sarki, Guerrier i Crivellaro. Wdowczyk musi jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego liczyć się z możliwą utratą Krzysztofa Mączyńskiego oraz Richarda Guzmicsa. Obaj zebrali pochlebne recenzje podczas Euro 2016. Dlatego też są łakomym kąskiem dla przyszłych pracodawców.

Z kolei na Reymonta nowymi twarzami zostali – golkiper Łukasz Załuska, były obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała Adam Mójta oraz napastnik, Mateusz Zachara. To jednak nie przełożyło się na jakość na boisku. Krakowianie w ostatnich 4 meczach zdobyli tylko 3 punkty, na inaugurację wygrywając z Pogonią Szczecin i teraz zajmują lokatę tuż nad strefą spadkową (po wygranej Lecha Poznań). Wiślacy przełamali się w Pucharze Polski. Zacięty bój z Zagłębiem Sosnowiec wygrany ostateczne przez Wisłę 4:3, może na nowo odbudować ducha w zespole i być dobrym znakiem przed dalszą częścią ligowej kampanii.


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.