„Czerwona Pigułka” – czyli podsumowanie tygodnia w Łodzi

logo_jpg_bok_white_duze

Poniżej prezentujemy wydarzenia minionego tygodnia związanych z Widzewem Łódź.

19.09 Poniedziałek

Daniel Mąka trafnie podsumował spotkanie, a raczej drugą połowę wygranego meczu z Ursusem Warszawa. „Całe szczęście, że mecz zakończył się happy endem. Spotkanie toczyło się w bardzo dobrym tempie – były zwroty sytuacji. Najpierw objęliśmy prowadzenie, później goście strzelili kontaktową bramkę, a następnie dostaliśmy czerwoną kartkę. Dramaturgii nie brakowało(…). Przez cały czas wynik był na ostrzu noża, dlatego radość tym większa. (…) Za tym idzie też coraz lepsza gra, bo sami to czujemy. To jest dobry prognostyk na przyszłość.”

20.09 Wtorek

Trener Marcin Płuska podał 16 osobową kadrę na mecz okręgowego Pucharu Polski. W składzie znalazło się 3 juniorów; Kacper PIPCZYŃSKI, Grzegorz BROCHOCKI i Tomasz SALIŃSKI. Po raz kolejny na mecz tych rozgrywek w kadrze znalazł się Princewil OKACHI. On i Piotr Burski, którzy do tej pory bieli zawodnikami pierwszej drużyny mieli ostatnio zaległości treningowe i Puchar Polski jest dla nich okazją do powrotu, do regularnych występów w pierwszej drużynie. W spotkaniu drużyn U-15 Widzew pokonał na wyjeździe UKS SMS Łódź 1-0. Jedyną bramkę zdobył Jakub RZEPECKI. 63 urodziny obchodził Józef Młynarczyk, legenda Widzewa i najlepszy bramkarz w historii Polskiej piłki nożnej. Z Widzewem dwukrotnie zdobywał Mistrzostwo Polski (1982 i 1983) i awansował do półfinału ówczesnej Ligi Mistrzów czyli Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Z FC Porto dwa mistrzostwa, puchar i zwycięstwo we wspomnianym PEMK w roku 1987. W 1982 na mundialu w Hiszpanii brązowy medal z Reprezentacją Polski.

21.09 Środa

Widzew wygrywa skromnie (1-0) wyjazdowy mecz w ramach okręgowego Pucharu Polski z Borutą Zgierz. Wyjściowy skład składał się z zawodników którzy w meczach ligowych zazwyczaj nie wychodzą w pierwszej 11 lub, jak Piotr Burski czy Princewil Okachi, mieli ostatnio zaległości treningowe. Niespodzianką mogło być jedynie posadzenie na ławce Patryka Strusa. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił powracający do regularnego grania po kontuzji Kamil Bartosiewicz. Był to jego pierwszy gol od 4 maja, czyli od poprzedniego sezonu, kiedy to strzelił rezerwom GKS-u Bełchatów. Cały mecz na środku obrony rozegrał 17 letni Kacper PIPCZYŃSKI. Po spotkaniu powiedział: powiedział „Bardzo dobrze grało mi się ze starszymi kolegami. Ustawiali mnie, pomagali i z pewnością było to dla mnie ciekawe doświadczenie”. Pozostali juniorzy Saliński i Brochocki weszli na boisko odpowiednio w 64 i 75 minucie. Rezerwowy na co dzień bramkarz Mateusz Wlazłowski w swoim drugim występie zanotował drugie czyste konto. W ekipie rywali zagrał były Widzewiak, Sebastian Ceglarz. Widzew i Sokoła Aleksandrów Łódzki, tylko te dwa 3-ligowe kluby awansowały do dalszej rundy okręgowego Pucharu Polski. Łódzki Związek Piłki Nożnej wysłał do klubu zaproszenia na konsultację szkoleniową dla 3 młodych Widzewiaków. Z rocznika 2003 dla Jana WASILEWSKIEGO i Dawida IGNACEGO, a z rocznika 2004 dla Szymona Szymczaka. Z poszczególnych roczników zostaną wyłonione 18 osobowe kadry. W takiej kadrze, na mecz z Mazowieckim ZPN, znalazł się już Jakub JASIŃSKI (Widzew U-15)

22.09 Czwartek

Młodzi Widzewiacy; Dawid IGNACY i Jan WASILEWSKI (U-14) otrzymali powołanie na zgrupowane(26-27 września w Białymstoku) Łódzkiego ZPN, podczas którego zostanie rozegrany mecz z zespołem Podlaskiego ZPN.

23.09 Piątek

W kadrze na ligowy mecz z Huraganem Wołomin znaleźli się Kamil WIELGUS i Mariusz ZAWODZIŃSKI, którzy zastąpili Fabiana WOŹNIAKA i Patryka Strusa.

24.09 Sobota

Widzew w końcu wygrywa przekonująco. Do przerwy prowadził w Wołominie już trzema golami a na końcowy wynik (0-4) złożyły się gole Mateusza MICHALSKIEGO (3min.), Roberta KOWALCZYKA (24 i 36 min.) i Daniela MĄKI (60min.). Trener nie zmienił zwycięskiego składu z meczu z Ursusem, tym samym Okachi ponownie zasiadł na ławce rezerwowych. Huragan znów okazał się gościnny, przed meczem z Widzewem zanotował tylko jeden remis i 3 porażki na własnym terenie. U siebie stracili też aż 11 goli, z wszystkich 17 jakie już dali sobie wbić w tym sezonie(drugi „negatywny” wynik w lidze).


autor: Michał Ponamarczuk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.