Druga połowa lepsza, ale przegrywamy – wypowiedzi i konferencja po meczu Ruch – Cracovia (0-1)

Znowu dobrze zagraliśmy drugą połowę meczu, ale nie wystarczyło to nawet do remisu i Niebiescy nadal pozostają bez wygranej na własnym boisku w tym roku. Po meczu mamy wypowiedzi i zapis konferencji prasowej.

Wypowiedzi:

Przemysław Bargiel: „Debiut jak debiut, na pewno jakiś stres jest, ale bardziej mi ten stres pomagał. Dodało mi to pewności siebie i nie bałem się. Sądzę, że ten mecz mogę zaliczyć do udanych. Trzeba grać bez żadnych forów w Ekstraklasie, z resztą rywale też grali normalnie. Pierwszy sygnał dostałem w zeszłym tygodniu, a dopiero dzisiaj przed meczem zobaczyłem listę kto jest wybrany na mecz i był lekki szok. Teraz dalej cieżko pracuję, żeby nie zatrzymać się na tym debiucie tylko utrzymać stałą formę. Pomagali piłkarze starsi jak Iwański, Surma, Zieńczuk czy Grodzicki. To oni dawali dobre rady, a test gimnazjalny poszedł w porządku :)”.

Michał Koj: „Znowu po stałym fragmencie gry tracimy bramkę, na drugą połowę wyszliśmy bardziej zmotywowani, ale nie udało się strzelić bramki. Pewnie zatrzymać Covilo by się dało, zawsze gra jest jednak gdzieś na pograniczu faulu, ale nie udało się go pokryć i straciliśmy tą bramkę”.

Łukasz Surma: „Nie taka duża dla nas nagana za pierwszą połowę, a przede wszystkim za pierwsze 5 minut, gdzie straciliśmy bramkę. Po rozpoczęciu nie byliśmy w stanie odebrać piłki, byliśmy jacyś senni i bardzo źle weszliśmy w ten mecz. Później reakcja nasza była odpowiednia, rozpędzaliśmy się z minuty na minutę i już druga połowa była na prawdę niezła. Troszeczkę zabrakło nam precyzji. Nie da się od razu nacisnąć przeciwnika po tak szybko straconej bramce, my musieliśmy potrzymać trochę piłkę, tak, żeby Cracovia za nią pobiegała i wydaje mi się, że w pierwszej połowie może nie mieliśmy sytuacji, ale utrzymywaliśmy piłkę i dzięki temu w drugiej połowie zmęczona Cracovia wyglądała gorzej. Mecz trwa 90 minut i ciężko jest czasami od razu się rzucić na rywala po straconej bramce, bo można dostać szybko drugą bramkę i byłoby po meczu, a tutaj jest moja rola i innych starszych zawodników aby tego nie zrobić.

Jak ja byłem młodym zawodnikiem to mówiło się per Pan, ale teraz się czasy zmieniły i kontakt jest bardziej swobodny. Ja cieszę się, że Przemek zadebiutował, był z nami na obozie i dobrze się prezentował. W szatni nie jest może jeszcze wiodącą postacią z racji młodego wieku, ale widać było dzisiaj od razu po wejściu na boisko, że jest aktywny, nie boi się mieć piłki przy nodze i dobrze rozrzucał piłki na boki, także dla mnie bardzo pozytywny debiut”.


źródło: własne

Konferencja:

Jacek Zieliński (Cracovia Kraków): „Spotkanie można podsumować w dwóch płaszczyznach. Przede wszystkim mamy zwycięstwo, na którym nam zależało. Na dalszy plan zeszły natomiast walory artystyczne. Duże słowa uznania dla chłopaków za to, że mimo słabszego dnia dowieźli zwycięstwo do końca. Trzy punkty są bardzo cenne, o stylu zapomni się po trzech dniach, a my wracamy na podium”.

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „Przygotowywaliśmy się bardzo skrupulatnie na wyeliminowanie przy stałych fragmentach gry Covilo. Okazało się, że nie jest to takie proste. Był to taki typowy mecz na 0:0. Nie było to jakieś wielkie widowisko. Szkoda, bo kilka akcji było składnych i można było przynajmniej zremisować”.


źródło: niebiescy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.