Emocje wracają na Cichą – zapowiedź meczu z Górnikiem Łęczna

Już dziś wystartował nowy sezon Lotto Ekstraklasy. Kolejny sezon, to kolejne wyzwania i cele. Przed Ruchem Chorzów otwierają się więc nowe możliwości, o których przy Cichej mówi się coraz śmielej.

Inauguracyjna potyczka jest jednak wielką niewiadomą. Dyspozycja piłkarzy, zgranie – te karty zostaną odkryte po pierwszym gwizdku. Lecz wygląda na to, że to górnicy z Łęcznej mają więcej powodów do niepokoju.

W Chorzowie niedawno zatrzęsła się ziemia. Głównie ze względu na ruchy w zarządzie klubu – ze swojej funkcji zrezygnował Dariusz Smagorowicz, sternik klubu z Cichej. Rewolucja wewnątrz władz dotknęła też zawodników. Tu jednak odeszli ci zasłużeni – Markowie Zieńczuk i Szyndrowski. Wcześniej swoje odejście potwierdził Matus Putnocky. Waldemar Fornalik dziury kadrowe uzupełnił przede wszystkim młodymi zawodnikami – Arakiem, Pazio, Gęsiorem, Wagnerem i Żmudą. Nieco starsi Przybecki, Miszczuk i Ćwielong mają już spore doświadczenie ligowe.

Szczególnie ciepło przy Cichej został przyjęty ten ostatni. „Pepe” wrócił do domu po latach spędzonych poza Chorzowem w Krakowie i Bochum. Teraz, według zapowiedzi, doświadczeniem boiskowym przy Cichej ma zagrać sezon życia. Skrzydłowy Ruchu ma siać postrach na skrzydle i obsługiwać Mariusza Stępińskiego w szesnastce. Znacznie więcej niepewności Waldemar Fornalik ma w bramce. Teoretycznie naturalnym następcą Putnockiego był Skaba, jednak w obwodzie pozostaje jeszcze Kamil Lech. Dodatkowo konkurencję między słupkami wzmocnił Jakub Miszczuk – były golkiper Arki Gdynia. „Waldek” będzie więc miał spory ból głowy przed sobotnią potyczką. Jak z tyłu, tak i z przodu kto zagra pozostaje sprawą otwartą. Do treningów wrócił Mariusz Stępiński, jednak snajper który zaliczył z reprezentacją Polski Euro 2016 we Francji może nie być jeszcze gotowym do walki na pełnych obrotach w pełnym wymiarze czasowym. Dlatego głównym kandydatem do gry jest Arak, który jednak w ciągu tygodnia zmagał się z wirusem.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja Górnika Łęczna. Tylko 15 graczy zgłoszonych do rozgrywek Ekstraklasy, problemy z odejściem kluczowych postaci (o tym pisaliśmy w artykule „Bliżej rywala”) sprawiają, że „Duma Lubelszczyzny” nadal pozostaje wielką niewiadomą. Całkiem dobra dyspozycja w sparingach wcale nie oznacza, że na inaugurację, z klasowym rywalem zespół zagra tak, jakby życzyli sobie tego kibice. Z resztą ci ostatni mają na głowie znacznie większy problem. Sporo mówi się o przenosinach Górnika do Lublina, głównie ze względu na umowę sponsorską z Lubelskim Węglem Bogdanka S.A. Ta propozycja nie przypadła do gustu kibicom, którzy już wyrazili swój sprzeciw dla tej inicjatywy, a na dodatek dzisiaj zapadła decyzja o przenosinach do Lublina – Klub, prezydent miasta i marszałek woj. podpisali list intencyjny.

Odpowiedzi na pytania da ostatni gwizdek. Ten zaś wybrzmi z ust Mariusza Złotka. Arbiter ze Stalowej Woli będzie rozjemcą sobotniej konfrontacji. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 15:30. Mecz będzie można zobaczyć na kanale Canal+ Sport.

My jednak zapraszomy na naszo ślonsko rylacja kero bydymy robić tukej: Relacjo Live po naszymu: Ruch – Łynczno


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.