Granie o przełamanie – zapowiedź meczu Ruch Chorzów – Wisła Płock

Przed nami 4 seria gier Lotto Ekstraklasy. Tym razem na Cichą zawitają piłkarze Wisły Płock, których ligowe losy podobne są do tego, co ostatnio działo się Niebieskim. Oba zespoły wygrały na inaugurację, a następne dwa mecze przegrały. Poniedziałkowa konfrontacja będzie więc doskonałą okazją dla przełamania dla obu ekip. Ale także do zagrania w końcu na zero, bo chorzowianie stracili już 8 bramek, a płocczanie 6.

Szczególnie ze względu na złą postawę w obronie, przy Cichej zakasano rękawy i sprowadzono nowego defensora. Nową twarzą w zespole jest Marcin Kowalczyk – stoper, który ma być lekiem na defensywne zło w zespole Waldemara Fornalika. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, to zło to aż 8 straconych goli w 3 meczach. Sporo do tego worka dołożyło spotkanie w Białymstoku, ale w Chorzowie dostrzeżono, że problem tkwi głębiej i postanowiono wykonać konkretne ruchy. Trudno jednak nie ulec wrażeniu, że prócz wzmocnienia obrony, również ostatnia linia musi zostać solidnie zagospodarowana. Pozycja bramkarza w Chorzowie zawsze była doskonale obsadzona, jednak teraz Wojciech Skaba albo nie radzi sobie z presją, albo nie znalazł jeszcze formy, która pozwoliłaby mu stanowić filar swojego zespołu. Dlatego też można liczyć, że przy Cichej wkrótce zostanie przedstawione nowe nazwisko.

Kowalczyk to nie jedyna świeża krew przy Cichej. W końcu swoje rozmowy z działaczami sfinalizował Michał Walski. Środkowy pomocnik reprezentujący ostatnio barwy Pogoni Szczecin ma być nową nadzieją na swojej pozycji. Teraz tercet Surma – Hanzel – Lipski nie potrafi narzucić rywalom swojego stylu gry. Jedną jaskółką była bramka „Lipy”, ale już w kolejnym spotkaniu, Arka zdominowała Ruch w środku pola, przez co Niebiescy nie potrafili przez dłuższe momenty utrzymywać się przy piłce. Kto wie, może wkrótce środek pola przy Cichej będą tworzyć Urbańczyk, Lipski i Walski. Waldemar Fornalik musiał też odetchnąć z ulgą, kiedy okazało się, że rozmowy z Anderlechtem Bruksela prowadził także Łukasz Teodorczyk, dlatego Mariusz Stępiński na razie pozostaje na szpicy jego zespołu.

Wisła Płock również ma swoje problemy. – Potrzebujemy czasu, żeby nowi piłkarze wkomponowali się w zespół. Wierzę, że jeszcze więcej mogą nam dać Kriviec, Furman czy Merebaszwili. W kolejnych spotkaniach powinno być lepiej. Frycowe już zapłaciliśmy – przekonywał prezes Wisły Płock, Jacek Kruszewski w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego. To frycowe to dwie porażki i 5 bramek straconych. Nafciarze sporo też stracili. Najpierw swojego rywala wypunktował Piast Gliwice, który odpowiedział na szybko strzeloną bramkę płocczan dwoma trafieniami. Później mistrz Polski, Legia Warszawa potrafiła odrobić dwubramkową stratę i dodatkowo za sprawą Igora Lewczuka wygrać mecz. Strata 6 punktów w dwóch meczach musiała bardzo zaboleć. Jednak to nie jedyny kłopot z jakim musi się zmierzyć Marcin Kaczmarek.

Głównym problemem jest niemoc napastników. Kaczmarek musiał wiedzieć, że sporo ryzykuje pozyskując Jose Kante z Górnika Zabrze. Hiszpan choć dobrze wyszkolony technicznie, nie znalazł jeszcze sposobu by pokonać któregokolwiek z golkiperów na boiskach Ekstraklasy. Z odsieczą nieporadnym kolegom przyszedł za to Przemysław Szymniński, nominalny… środkowy obrońca, który może się pochwalić już dwiema strzelonymi bramkami. Takiego problemu nie ma w Chorzowie, tutaj rywalizacja Stępińskiego z Arakiem może przynieść wiele dobrego. Płocczanie w obwodzie mają Lebedyńskiego oraz Drozdzowicza, który kiedyś był przymierzany do Ruchu. Z resztą Drozdowicz to jedyny ze snajperów Wisły, który może pochwalić się trafieniem na poziomie Ekstraklasy. W tym sezonie również żaden z nich nie trafił.

Spotkanie, którego rozjemcą będzie Bartosz Frankowski rozpocznie się o godz. 18:00. Transmisję telewizyjną będzie można zobaczyć na antenie Eurosportu 1. 

My zapraszomy na naszo rylacja po naszymu kiero znojdziecie tukej: Relacjo Live po naszymu: Ruch – Płock


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.