Kadrowe kłopoty Niebieskich bólem głowy Fornalika – krótki felieton

logo_jpg_bok_blue_male

Do startu sezonu pozostało już nie wiele czasu. Niestety w Ruchu sytuacja kadrowa jest w nie najlepszej kondycji. Dodatkowo obecne transfery nie zdają egzaminu. 

Chociaż nie raz trener Waldemar Fornalik pokazywał, że potrafi wyciągać klub z kłopotów, to mimo wszystko zawsze miał odpowiednie narzędzia. Tym razem braki jakimi został klub obarczony (odeszli Kuświk, Starzyński, Babiarz, Malinowski, Stawarczyk, Kowalski) mogą być kluczowe w całym rozrachunku.

Klub mimo tego, że musiał pożegnać kliku kluczowych piłkarzy powinien szukać za wczasu wzmocnień na każdej pozycji. Jednak ostatecznie nadal brakuje napastnika z prawdziwego zdarzenia bo nie ma co ukrywać, że Visnakovs i Efir jak na ten moment to nie ta sama klasa co Kuświk.

Trener podkreśla, że nadal jest wolny wakat dla skrzydłowego pomocnika i napastnika, jednak finansowo nie ma wielkich możliwości i ciężko znaleźć kogoś kto chciałby grać za małe pieniądze.

Nowe nabytki Niebieskich to głównie wsparcie obrony i pomocy, chociaż wydaje się, że akurat co do środka pola to konkurencja sprawia wrażenie już nadzbyt przesyconej.

Trener Fornalik ma nie mały ból głowy przed startem sezonu. Podkreślał wciąż, że ze sparingów należy wyciągać odpowiednie wnioski, jednak ani razu klub nie wygrał, a to wydaje mi się też byłoby takim mocnym impulsem dla piłkarzy, że jednak ich stać.

Jakie będą tego wyniki? Dowiemy się już niebawem. Pierwszy mecz Niebiescy rozegrają już 18 lipca o 15:30 przy Cichej 6 z Górnikiem Łęczna.


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.