Lech Poznań wygrywa z Ruchem Chorzów 2-1 – wypowiedzi piłkarzy

Po meczu porozmawialiśmy z Rafałem Grodzickim oraz Jakubem Serafinem. A także uczestniczyliśmy w konferencji prasowej. Zapraszam do lektury.

Rafał Grodzicki:

Wyszliśmy na pierwszą połowę jak nastolatkowie. Czekaliśmy tylko i wyłącznie na własnej połowie na to co zrobi Lech. Straciliśmy dwie bramki i obie biorę na siebie bo w głupi sposób zostałem ograny przez rywali, a w drugiej połowie zagralismy lepiej, z większą wiarą, że możemy coś tutaj ugrać. Zieńiu na pewno był aktywny z przodu, wydaje mi się, że Grzesiek Kuświk również, tylko na ogół był bardzo często podwajany. Niestety nie wywozimy z Poznania żadnego punktu, ale na pewno możemy być zadowoleni z drugiej połowy bo to co pokazaliśmy w niej powinno sprawić, że z następnymi rywalami będziemy grać z większą wiarą w swoje umiejętności. Ja osobiście spodziewałem się innej gry Ruchu Chorzów, nie wyszło nam i to jest nasz problem, a to jak gra Lech to szczecze nie powinno mnie interesować.

 

Jakub Serafin:

Dwie godziny przed meczem dowiedziałem się, że zagram w pierwszym składzie, gdzieś tam po treningach mogłem się domyślić, że dostanę szansę od pierwszej minuty. Nie miałem jakichś indywidualnych zadań, miałem grać na pozycji numer 8 i myślę, że wywiązałem się z nich dobrze. Myślę, że rodzina będzie ze mnie zadowolona ja myślę, że sam też mam prawo być zadowolonym z debiutu.

 

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik:

Zagraliśmy dwie różne połowy. Pierwsza na pewno nam nie wyszła. Lech kontrolował mecz, a z naszych akcji niewiele wynikało. Zbyt łatwo straciliśmy bramki. Nie potrafiliśmy się obronić przed prostymi wrzutkami. W drugiej połowie zdobyliśmy bramkę kontaktową, ale zabrakło nam może umiejętności, może czasu.

 

Maciej Skorża:

To było takie typowe spotkanie, gdzie grasz dobrze, strzelasz bramki, prowadzisz 2:0 i masz okazję strzelić trzecią bramkę, a nagle się wszystko odwraca i do końca walczysz, żeby odnieść zwycięstwo. Zgubiliśmy rytm gry, ale pokazaliśmy charakter. Nie spodziewałem się, że w drugiej połowie stracimy kontrolę nad tym meczem. W drugiej połowie to Ruch Chorzów osiągnął przewagę. Ciekawa gra Surmy, Starzyńskiego i Babiarza. Mieliśmy z nimi sporo problemów, stąd moja decyzja o wprowadzeniu Tamasa Kadara. Myślałem, że tą zmianą zamkniemy tą strefę, ale straciliśmy bramkę na 2:1.


źródło: własne

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.