Lechia Gdańsk za dobra na Ruch Chorzów – wypowiedzi i konferencja

gdarch000

Mimo dobrej gry w drugiej połowie, wracamy z Gdańska bez punktów, a do tego wszystkiego tracimy Rafała Grodzickiego na mecz z Zagłębiem. Zapraszamy do lektury wypowiedzi oraz konferencji prasowej po meczu.

Wypowiedzi:

Martin Konczkowski: „Na pewno poczatek był niemrawy w naszym wykonaniu, nie byliśmy agresywni i szybko stracone bramki ustawiły ten mecz. Nam udało się zdobyć kontaktową bramkę i chcieliśmy dołożyć wszelkich starań, żeby wygrać ten mecz.
Karny ewidentny. Ja ułożyłem się do strzału i nagle dostałem w nogę, także dla mnie słuszna decyzja sędziego”.

Rafał Grodzicki: „My przespaliśmy początek meczu, bo do 13 minuty przegrywaliśmy już 2-0 i ciężko się grało. Jedyne co dobre, że po tych dwóch golach podnieśliśmy się, zaczęliśmy grać w piłkę i strzeliliśmy kontaktową bramkę. Druga połowa też dobrze wyglądała, ale niestety, nie zdołaliśmy wyrównać.
Nad stratą goli cały czas pracujemy, nie widać może teraz efektów, ale wierzymy, że jeszcze przyjdzie taki czas kiedy drużyna Ruchu Chorzów nie będzie traciła bramek.
Dostałem dzisiaj 4 żółtą kartkę, ale nie kalkulowałem będąc na boisku. Nie liczyłem ile ich już tam mam. Moja nieobecność to może być problem, ale wierzę, że trener tak zestawi obronę, że nie stracimy bramek”.


źródło: własne

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „To spotkanie miało dwa oblicza. Początek w naszym wykonaniu był zły i w pierwszym kwadransie straciliśmy w prosty sposób dwie bramki. To miało wpływ na to, że było nam ciężko wejść powtórnie w mecz. Lechia Gdańsk to jest klasowy zespół i nie można w starciu z nią tracić takich bramek. Po golu kontaktowym wróciliśmy do gry i w drugiej połowie napędziliśmy stracha Lechii. Goniliśmy wynik i przy odrobinie szczęścia mogliśmy wywieźć z Gdańska remis. Chciałbym także zaznaczyć, że po faulu na Jarku Niezgodzie piłkarz Lechii powinien zobaczyć czerwoną kartkę. W poprzednim meczu w takiej samej sytuacji my zostaliśmy właśnie w ten sposób ukarani. Tym razem sędzia zadecydował inaczej”.

Piotr Nowak (Lechia Gdańsk): „Zaczęliśmy mecz z wysokiego „C”, dokładnie tak, jak sobie założyliśmy. Uważam, że w pierwszych minutach graliśmy wyśmienicie, strzeliliśmy dwie piękne bramki, a ze strony Ruchu nie było w zasadzie żadnego zagrożenia.
Nie jestem zadowolony z tego, że w pewnym momencie prezentowaliśmy podejście do gry, które nie powinno nam się przytrafić.
Druga połowa wyglądała już zdecydowanie lepiej jeśli chodzi o zaangażowane i grę w piłkę. Mogliśmy podwyższyć wynik, nie wykorzystaliśmy kilku szans. Szkoda przestojów w grze, ale uważam, że wygraliśmy zasłużenie”.


źródło: lechia.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.