[RAPORT]: Derby Łodzi na remis! – Relacja z meczu ŁKS – Widzew

logo_500px-2-1

W dzisiejszych Derbach Łodzi po bardzo słabej pierwszej połowie, Widzew zdołał zadać dwa kluczowe uderzenia. Niestety wystarczyło to na wywiezienie zaledwie punktu z al. Unii2. Sam mecz przyniósł więcej emocji niż niektóre starcia w ekstraklasie.

ŁKS Łódź – Widzew Łódź 1-2 (1-0)

Składy:

ŁKS: Kołba – Pyciak, Juraszek, Ślęzak, Rozmus – Bryła, Kocot – Nowak, Golański, Kopka – Radionow

Widzew: Choroś – Tlaga, Jędrzejczyk, Zieleniecki, Gromek – Budka, Rodak, Okachi, Michalski  – Mąka – Burski

Bramki:

25- Radionow (1-0), 92- Kowal (2-2) : 49- Mąka (1-1), 62- Michalski (1-2)

Kartki:

47- Bryła (ż), 76- Rozmus (ż), 77- Nowak (ż), 94- Kowal (ż) :
32- Gromek (ż), 40- Michalski (ż), 47- Tlaga (ż), 54- Mąka (ż), 68- Rodak (ż),
69- Tlaga (cz)

Zmiany:

73- Gamrot > Bryła, 76- Kowal > Golański, 81- Michałek > Rozmus :
46- Szewczyk > Burski, 46- Możdżonek > Gromek, 72- Sabiłło > Michalski,
84- Strus > Mąka

Spotkanie sędziował pan Paweł Raczkowski, znany z boisk LOTTO Ekstraklasy

Od godziny 15:00 na stadionie przy al. Unii Lubelskiej 2 rozpoczęło się spotkanie III Ligi pomiędzy Łódzkim KS, a Widzewem Łódź.

O tym jakiego gatunku jest to spotkanie było wiadomo od dawna. Emocje towarzyszyły nie tylko kibicom, ale i samym piłkarzom. Już przed samym meczem kapitan Widzewa – Adrian Budka nie przyjął proporczyka od Ślęzaka.

Kibice RTS-u decyzją wojewody nie mogli dopingować swoich piłkarzy na stadionie, zatem klub pozwolił im na pożegnanie I zachęcenie do walki przed wyjazdem na spotkanie z ŁKSem – ci nie zawiedli i w licznej grupie pożegnali piłkarzy.

—————————————————-

Od początku meczu Widzewiacy grali nerwowo i w efekcie na początku przycisnęli gospodarze, zaś goście każda niepewną piłkę starali się wybijać w aut.

Arbiter – pan Paweł Raczkowski co chwila używał gwizdka z powodu nadmiernej ostrości w grze i jednych, i drugich.

W 18 minucie zakotłowało się pod bramką Chorosia i po klepce kilku piłkarzy ŁKSu do strzału doszedł Radionow, ale został sprytnie zablokowany i gospodarze wywalczyli rzut rożny, z którego zwycięsko wyszli Widzewiacy. W 24 minucie po faulu Gromka, gospodarze mieli kolejną dobrą sytuację ze stałego fragmentu gry. Choroś sparował dośrodkowanie, ale na tyle niefortunnie, że piłkę do pustej bramki strzelał Radionow. Efekt? 1-0 dla ŁKSu. Po stracie gola agresywniej i przede wszystkim wyżej zaczął grać Widzew, ale wrzutki w pole karne Kołby nie były wykańczane strzałami.
Widać było, że Widzew wszedł w spotkanie bardzo stremowany, a ŁKS starał się wykorzystać każdą dogodną okazję, zważywszy, że goście często grali niedokładnie. Na pierwszy strzał RTSu czekaliśmy do 40 minuty. Gromek próbował z dystansu zaskoczyć bramkarza gospodarzy, ale piłka po jego strzale poleciała daleko za bramkę. Pod koniec pierwszej części meczu na strzał z okolic 30 metrów zdecydował się Golański, na szczęście Choroś zdołał ją wybić na róg. Po centrze w pole karne Widzewa zakotłowało się pod bramką, ale ostatecznie strzał jednego z graczy ŁKSu wylądował za bramką. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

———————————————————–

Na drugą połowę nie wyszli już Burski oraz Gromek, zamiast nich pojawili się Szewczyk i Możdżonek. Obraz gry nie zmienił się w stosunku do początku meczu, znowu to ŁKS atakował odważniej, ale w 49 minucie świetna piłka do Daniela Mąki, a ten sam na sam pokonuje bramkarza gospodarzy i mamy wyrównanie! Asystę zaliczył bramkarz Widzewa – Kamil Choroś.

Od momentu wyrównania gra się znacznie zaostrzyła, najpierw Mąka ostro zaatakował łokciem rywala za co otrzymał żółtą kartkę, a później jeden z Widzewiaków ucierpiał po ostrym wejściu jednego z pomocników ŁKSu.

W 57 minucie znowu sam na sam wyszedł Daniel Mąka, ale tym razem jego strzał zatrzymał się na słupku! 60 minuta meczu i znowu świetna okazja Widzewa! Tym razem strzelał Michalski, ale bramkarz Kołba wybił piłkę na rzut rożny.

W 62 minucie Michalski zgubił krycie i lekkim lobem nad bramkarzem pakuje piłkę do siatki!

Od 69 minuty, Widzewiacy zmuszeni byli grać w dziesiątkę bo drugą żółtą i zarazem czerwoną kartką został ukarany Kamil Tlaga.

W 74 minucie spóźniony Możdżonek fauluje Ślęzaka i to stworzyło bardzo dobrą okazję z rzutu wolnego dla gospodarzy. Do piłki podszedł Golański, ale jego strzał trafił w ręce Chorosia.

Końcowe fragmenty meczu to nieustające ataki ŁKSu i bardzo dobra obrona Widzewiaków. W 92 minucie najlepsza okazja gospodarzy, piłka posyłana do Kowala i tym razem płaskim strzałem po rykoszecie ta wpada do bramki. 2-2 i sędzia chwilę później zakończył 63 Derby Łodzi!


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.