Małe Derby dla Ruchu – wypowiedzi i konferencja prasowa

rucpia

Piłkarze Ruchu Chorzów po dobrej drugiej połowie wygrali
z Piastem Gliwice 2-0. Gole strzelali Visnakovs i Efir, a po meczu porozmawialiśmy z kilkoma piłkarzami – w tym z Rafałem Grodzickim

Wypowiedzi:

Patryk Lipski:
„Na pewno „Wiśnia” pokazał w tym meczu, że ma wielkie umiejętności, a ta bramka tylko to potwierdziła. Po moim strzale na pewno jakiś niedosyt jest ale nie ma co tego rozpamiętywać bo moment później Michał Efir wpakował piłkę do bramki. Najważnejsze, że wygraliśmy ten mecz, a ja następnym razem postaram się już strzelić gola. 
Marek dał mi wykonać jeden rzut rożny i cieszę się, że z tego fragmentu gry piłka wpadła do bramki. Dzisiaj nie było wolnego z jakiejś bliższej odległości jednak jeśli coś będzie na prawą nogę to myślę, że podejdę do takiego rzutu wolnego.
My na jubileusz na pewno zrobiliśmy prezent trenerowi bo zwycięstwo na pewno jest bardzo dobrym prezentem”.

Rafał Grodzicki:
„Myślę, że dzisiaj powieliliśmy drugą połowę z meczu z Łęczną. Zagraliśmy przede wszystkim z wiarą w swoje umiejętności i nie tyle, że stworzyliśmy sobie kilka sytuacji ile dzisiaj potrafiliśmy strzelić bramki. Od samego początku byliśmy groźną drużyną. Mecz z Górnikiem to nie jest tak, że całkowicie nam nie wyszedł bo już tydzień temu były zalążki dobrej gry, niestety więcej szczęścia miała Łęczna ale dzisiaj widać, że wyciągnęliśmy wnioski, zagraliśmy skuteczniej i w końcu zdobywamy trzy punkty.
Piłka nożna dzisiaj polega na tym, że środkowy obrońca to nie jest tylko i wyłącznie piłkarz do przeczytania akcji i wybijania piłki ale tak jest już wszędzie na świecie, że ostatni obrońca musi też wyprowadzać piłkę i od niego rozpoczyna się wiele akcji i w Ruchu jest tak samo, takie zadania nie tylko ja mam ale każdy inny środkowy obrońca. 
Z dnia na dzień będzie postęp i na pewno z meczu na mecz będzie lepsze zgranie. My nie myślimy w kategorii meczu z Łęczną, że całkowicie go zawaliliśmy, my zagraliśmy dobrze i dzisiaj powieliliśmy drugą połowę z tego meczu”.

Eduards Visnakovs:
„Najważniejsze, że dzisiaj wygraliśmy ten mecz i zagraliśmy na „zero” z tyłu. Na pewno porażka z Łęczną dała nam do myślenia, ale nie powiem, że w tamtym meczu wyglądaliśmy słabo. Nie wykorzystaliśmy tam swoich okazji ale dzisiaj już było znacznie lepiej. Strzeliłem bramkę i teraz to już bez znaczenia z jakiej pozycji, czy łatwo czy nie”.

Konferencja prasowa:

latalRadoslav Latal (Piast Gliwice):
„Wiedzieliśmy, że w tym meczu jedna bramka będzie decydująca. W pierwszej połowie zagraliśmy dobrze w obronie, mieliśmy stuprocentową sytuację i Moskwik powinien strzelić na 1:0 dla Piasta. W przerwie mówiłem zawodnikom, że o wyniku zdecyduje jeden błąd i tak się niestety stało. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry i nie byliśmy w stanie tego odrobić, aczkolwiek w końcówce graliśmy trzema napastnikami. Ruch bardzo dobrze broni, czeka na własnej połowie na ruch przeciwnika, nie wychodzi z pressingiem, tylko czeka na swoją szansę”.

wkfWaldemar Fornalik (Ruch Chorzów):
„Ten mecz był trudny jak każdy mecz ligowy. Trzeba go było wybiegać i być zespołem. Kierunek wskazaliśmy już w drugiej połowie meczu z Górnikiem Łęczna. Dzisiaj zespół był już bardziej skonsolidowany, odważniejszy w poczynaniach ofensywnych i zdobyliśmy dwie bramki – jedną po stałym fragmencie, a drugą z akcji. Tej drużynie takie zwycięstwo jest bardzo potrzebne. Powiedziałem: nie czekajmy na inkasowanie punktów do meczów, które będą gdzieś tam w przyszłości. Każde spotkanie jest okazją do zdobywania punktów.
Mogę się tylko cieszyć, że dwaj napastnicy strzelili bramkę. Eduards zdobył pięknego gola, ale miał jeszcze okazję, by popisać się jeszcze jedną. Visnakovsa złapał później lekki skurcz i nie jest to coś poważnego. Postanowiliśmy nie czekać do końca, tylko przeprowadziliśmy zmianę”.


źródło: własne / konferencja: niebiescy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.