Niesprawiedliwie pokonani – wypowiedzi i konferencja po meczu Legia – Ruch (2-0)

Mieliśmy równe szanse, ale po błędach sędziego przegrywamy w Warszawie 2-0. Tłumaczenie może i dziecinne, jednak spalony był ewidentny i to on ustawił Legii mecz. Zapraszamy do lektury wypowiedzi i konferencji po meczu.

Wypowiedzi:

Rafał Grodzicki: „Być może to przypadek, ale jeśli piłkarz schodzi z boiska z podbitym okiem w piłce nożnej, gdzie mamy grać w piłkę nożną, a nie walczyć łokciami to dla mnie jest faul. Nie ma takich przypadków bo to w końcu nie chodzi o to, żeby zrobić komuś krzywdę. Wierzyłem jednak w to, że jesteśmy w stanie strzelić tutaj dzisiaj bramkę. Nie byliśmy zaskoczeni grą Dudy w środku pola, to zawodnik który potrafi się obrócić z piłką, a my wierzyliśmy, że mogliśmy ten mecz odmienić”.

Kamil Mazek: „Dla mnie to pierwsza taka sytuacja gdzie złapałem uraz w trakcie meczu i powiem, że ciężko się gra z bólem. Myślę, że rywal nie zrobił tego celowo i nie wiem jaka tutaj powinna być decyzja sędziego bo wiadomo, że nie celowo ale jednak łokciem mnie uderzył. Dzisiaj ciężko nam się grało, Legia dominowała, wygrała z nami i byli po prostu lepsi. Fajne uczucie wrócić tutaj, buzia się uśmiechała, ale dzisiaj ważna była walka i niestety nie udało się wygrać”.

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „Co tu dużo mówić… Legia wygrała zasłużenie. Punktem zwrotnym była pierwsza bramka. Do tego momentu gospodarze prowadzili grę, ale potrafiliśmy niwelować ich przewagę. Jak pokazały powtórki, przy golu był spalony.
Od tej chwili Legia zaczęła narzucić swój rytm gry, a my nie byliśmy w stanie się przebić, co udaje nam się na innych stadionach. Legia zagrała agresywnie, szczególnie po stracie piłki. Na nas to było za dużo. Trudno odmówić drużynie, że się starała. Do końca próbowaliśmy walczyć o honorową bramkę”.

Stanisław Czerczesow (Legia Warszawa): „Szykowaliśmy się na takie spotkanie. W ostatnich dwóch meczach Ruch zagrał na zero, nie stracił bramki i wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Gratuluję drużynie zwycięstwa. Nie wiem, czy przy pierwszym golu był spalony. Zawsze jest tak, że strzelona bramka wpływa na wynik meczu. Uważamy, że strzeliliśmy zasłużenie. Jeśli nie wpadłoby w tej sytuacji, to mieliśmy jeszcze wiele innych, jak na przykład strzał Ondreja Dudy w poprzeczkę”.


źródło: własne / niebiescy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.