Ocena redakcji za mecz z Górnikiem Łęczna (0-2)

rchgkl

Co mecz postaram się ocenić piłkarzy „Niebieskich” za wykonaną pracę. Oceny będą w skali od 1 do 6. Dzisiaj oceny za mecz z Górnikiem Łęczna.

Pierwszy skład:

Matus Putnocky – 4,5 (na pewno nie tak wyobrażał sobie rozpoczęcie sezonu jeden z najlepszych golkiperów Ekstraklasy. Co prawda przy golach raczej był bez szans. Jedna interwencja na pewno zostanie doceniona)

Martin Konczkowski – 4 (ile mógł, tyle wybiegał. Na pewno na duży plus jego próby dośrodkowań)

Rafał Grodzicki – 3 (druga bramka może obciążać jego sumienie, bo w końcu mógł zrobić więcej, aby gol nie padł. Bardzo dobrze jednak wyglądały jego dalekie górne podania, bo chyba ze 2 razy nie dograł dobrze)

Michał Koj – 3,5 (jak na debiut w Chorzowie to przeciętny występ i gol w sumie może obciążać jego konto. W końcu to on powinien stać na środku obrony)

Paweł Oleksy – 2,5 (nie pokazał w zasadzie nic dobrego, a przy pierwszym golu zachował się bardzo nie-Ekstraklasowo i zamiast zejść do środka, to schodził do boku)

Rołand Gigołajev – 4 (miał kilka okazji chociaż tempo zdecydowanie jedno ze słabszych. Gdyby dopracował dośrodkowania to byłoby znacznie wyżej)

Łukasz Surma – 4,5 (walczył jak lew i kilka razy mógł trafić do notesu sędziego, jednak jego gra wygląda bardzo obiecująco, mimo tego, że już nie jest taki młodzian)

Maciej Iwański – 3 (być może, gdyby dostał okazję z jakiegoś rzutu wolnego to coś by z jego gry wyszło. Ostatecznie jednak przy piłce było go jak na lekarstwo)

Maciej Urbańczyk – 4 (widać ogromny potencjał w tym piłkarzu, a na dodatek całe 90 minut walczył. Jeszcze tylko nie da się przepychać i będą z niego ludzie)

Marek Zieńczuk – 3,5 (jego centry były mało składne, a do rzutów wolnych póki co nie powinien podchodzic wcale)

Eduards Visnakovs – 4,5 (pokazał dzisiaj, że nie tylko na skrzydle sobie radzi. Po jego strzale z głowy piłka uderzyła w słupek. Walczył o piłkę jak tylko się dało. Na pewno zrobił dzisiaj dobre wrażenie, tylko bramki zabrakło)

Rezerwowi:

Patryk Lipski – 5 (45 minut wystarczyło żeby pokazać, że to na niego trener powinien stawiać od początku meczu. Bardzo dobrze strzela wolne i do tego drybling!)

Michał Efir – 3,5 (dzisiaj zdecydowanie za mało, żeby można było mówić o dobrym występie. Być może dopiero się rozkręci)

Kamil Mazek – 3,5 (powalczył ile mógł, jednak sędziemu jakoś do gustu nie przypadł. Miejmy nadzieję, że będzie grał jeszcze lepiej)

Ocena sędziego:

Mariusz Złotek po tym meczu będzie nieprzyjemnie wspominiany w Chorzowie. Nie podyktował ewidentnego karnego (tylko rzut wolny) , a do tego często odgwizdywał przewinienia które równie dobrze mogły zostać bez reakcji.

Piłkarzem meczu zostaje Patryk Lipski – jak na debiut to zaprezentował się znakomicie i nie chodzi tylko o ambitną walkę, ale dwa rzuty wolne dobrze uderzane i do tego ładna „klepka” z Konczkowskim zostawiają bardzo dobre wrażenie. Jeśli będzie grał tak dalej to na pewno godnie zastąpi Starzyńskiego.

Skala oceniania:
1 – beznadziejna postawa
2 – przyczynił się do słabego wyniku drużyny
3 – coś walczył ale mało
4 – dosyć dobra postawa, może być nieco lepiej
5 – prawie ideał, zaliczał zdecydowaną większość lepszych interwencji, podań niż tych gorszych
6 – gwiazda meczu, nie ma praktycznie zarzutów co do postawy piłkarza


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.