Oceny redaktora za mecz z Piastem Gliwice (1:1)

Co mecz postaram się ocenić piłkarzy „Niebieskich” za wykonaną pracę. Oceny będą w skali od 1 do 6. Dzisiaj oceny za mecz z Piastem Gliwice.

Pierwszy skład:

Matus Putnocky – 5 (przy straconej bramce zrobił wszystko co mógł. Nawet się już mówi, że jeśli Putnocky tego strzału nie obronił, to żaden inny bramkarz by nie dał rady. Poza tym znowu popisał się kilkoma dobrymi interwencjami, a ta z 51 minuty po strzale Wilczka pewnie znowu będzie kandydować o obrony kolejki)

Marek Szyndrowski – 4,5 (nie grał bardzo długo i nagle jak wszedł, to pokazał się z dobrej strony. Mecz na pewno na plus i jeśli popularny „Skuter” myśli o dalszej grze w Ruchu, to dzisiejszym wystepem na pewno wywalczy sobie kontrakt)

Michał Helik – 4,5 (młody piłkarz znowu pokazał, że na środku obrony nie ma lepszego od Niego. Poza tym świetnie grał z przodu i w ostatnich sekundach meczu mógł strzelić fantastycznego gola jednak przeszkodził Szmatuła, a później poprzeczka. Bardzo dobry występ)

Rafał Grodzicki – 4 (niby sprokurował rzut wolny po którym Niebiescy stracili gola jednak w kuluarach mówi się, że ten faul był nieco naciągany. Na pewno zrobił wszystko co mógł, by do bramki nie dopuścić, a w drugiej połowie rządził już totalnie)

Martin Konczkowski – 3,5 (dzisiaj było go mało z przodu. Nauczył już kibiców do tego, że często udziela się w akcjach ofensywnych jednak dzisiaj tego zabraklło. Miejmy nadzieję, że to chwilowy problem)

Marek Zieńczuk – 5 (wraca stary, dobry „Zieniu”. Strzały z dystansu czy to z wolnego, czy też z akcji jak najbardziej na duży plus. Gdyby nie poprzeczka)

Łukasz Surma – 5 (to On rozpoczął akcję bramkową dla Ruchu i to On dzisiaj był nie do zatrzymania! Widać, że dobrze sobie radzi jako kapitan. Dzisiaj też przede wszystkim więcej jego mocy było widać w ataku)

Filip Starzyński – 5 (jeśli już się do czegoś przyczepić, to tylko do ilości zmarnowanych okazji. Jednak asystę zaliczył i też umiał sobie i kolegom wypracować kilka dogodnych szans. Nad skutecznością pewnie jeszcze popracuje)

Bartłomiej Babiarz – 4 (jak zwykle trochę rozrabiał. Mimo skromnych warunków fizycznych, w powietrzu było Go nadwyraz dużo. Kilka drobnych fauli, ale najważniejsze, że bez konsekwencji)

Jakub Kowalski – 3,5 (jeden z gorszych Jego występów. Niby był dużo przy piłce jednak z tego nic nie wychodziło. Częściej zagrywał niecelnie bądź do tyłu niż dokładnie i do przodu)

Eduards Visnakovs – 2,5 (pół punktu za chęci, jednak dzisiaj to za mało. Zdecydowanie lepiej grał na skrzydle niż w ataku. Dzisiaj sporo się przewracał zaś strzałów i okazji miał bardzo malutko)

 

 

Rezerwowi:

Michał Efir – 5 (zagrał 45 minut, a już po 5 minutach zrobił na mnie lepsze wrażenie niż Visna. Raz faulował, raz dobrze rozegrał, a i nawet zdołał oddać niecelny strzał i to wszystko w 5 minut. Później nieco „wpasował” się w styl gry, ale w 60 minucie najlepiej ustawił się w polu karnym „Piastunek” i po zagraniu Starzyńskiego miał tylko uderzyć z głowy do „pustaka”. To wystarczyło na remis, jednak Michał jeszcze kilka razy próbował swoich sił i dwa razy minimalnie uderzał obok słupka bramki Szmatuły)

Rołand Gigołajev – 3,5 (ile miał czasu, tyle chciał ugrać dla drużyny. Rosjanin to walczak i w Ekstraklasie nie jest już bardzo anonimowy, jednak wciąż przeplata dobre akcje z tymi złymi. Może wkrótce się to unormuje)

Ocena sędziego:

Paweł Gil dzisiaj poprowadził dobre zawody, nie podejmował pochopnych decyzji. Najwięcej jednak zastrzeżeń ma się co do odgwizdanego rzutu wolnego po którym padł gol dla gliwiczan, jednak to nie powinno rzutować na wynik, gdyż Ruch Chorzów stworzył sobie więcej sytuacji do zdobycia gola. Jak najbardziej na plus.

 

Gwiazdy meczu nie sposób wybrać. Moim zdaniem na to miano po równo zasługują Starzyński, Efir, Putnocky, Surma i Zieńczuk. Ci piłkarze znacząco przyczynili się do dzisiejszego remisu i najwięcej dali drużynie, by ta mogła „ugrać” coś więcej. Tylko szczęścia zabrakło i Niebiescy dzisiaj wygraliby to spotkanie.

 

 

Skala oceniania:
1 – beznadziejna postawa
2 – przyczynił się do słabego wyniku drużyny
3 – coś walczył ale mało
4 – dosyć dobra postawa, może być nieco lepiej
5 – prawie ideał, zaliczał zdecydowaną większość lepszych interwencji, podań niż tych gorszych
6 – gwiazda meczu, nie ma praktycznie zarzutów co do postawy piłkarza


źródło: własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.