Plus i minus po meczu Ruch – Stomil (3-1)

Zapraszamy do krótkiego podsumowania meczu Ruchu Chorzów ze Stomilem Olsztyn.

Plus:

Vilim Posinković – bardzo duży plus! Już wszystkie media krzyczały co to on nie „nastrzelał” w swojej karierze, a tu proszę… bramka i dwie asysty! Niby skrzydłowy, ale w meczu ze Stomilem na prawdę solidny na szpicy.

Kamil Słoma – strzały, centry, asysta i bramka… czego chcieć więcej od pomocnika? Młody chłopak który szybko musi stać się dorosłym piłkarzem pokazuje, że wchodzi na wyższy poziom grania w piłkę. Dla mnie wielki talent.

Mateusz Hołownia – wpasował się w zespół jak mało kto. Pierwszy poważny mecz i robił wszystko by nie dopuścić do utraty bramki.

Mateusz Zawal – mimo czerwonej kartki postanowiliśmy umieścić go jako plus, ostatecznie w końcu nie była to kartka kluczowa dla losów spotkania, a młody piłkarz na prawdę prezentował się solidnie. Czyścił co trzeba było, jak przystało na defensywnego pomocnika.

Miłosz Trojak, Kacper Czajkowski, Miłosz Przybecki z małym plusem tego meczu – pierwszy jak zwykle dawał z siebie 120% w obronie, a w parze z Czajkowskim może stworzyć duet najlepszych środkowych w lidze. Przybecki na plus za bramkę i rajdy prawą stroną boiska.

Minus:

Ciężko tu dać kogokolwiek, ale jednak na minus dajemy Libora Hrdliczkę – podanie pod nogi rywala biegnącego zza pleców Zawala sprowokowała dla obrońcy pierwszą żółtą kartkę, dodatkowo dzisiaj nie miał zbyt dużo do roboty.

 

Zapraszam wszystkich do dyskusji kogo Waszym zdaniem należałoby nagrodzić plusem, a kogo minusem za to spotkanie.


własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.