Podsumowanie burzliwego weekendu w Łodzi i okolicach.

Wiele wydarzyło się w ostatnich dniach. Będąc blisko związanym z klubem nie mogłem uwierzyć w to co słyszę. Dziś jest niedziela, dzień kobiet – przy okazji wszystkiego co najpiękniejsze dla każdej z osobna – dziś jest też moment, w którym postanowiłem w końcu wziąć się w garść i napisać o tym co się stało.

Przestraszony burmistrz…

Kiedy wydawało się, że wszystko jest już ustalone, wszystkie decyzje zapadły, kiedy kibice szykowali się już do inauguracji rundy wiosennej w Byczynie, nagle okazało się, że nie ma zgody burmistrza Poddębic na rozegranie spotkania z Sandecją. Informacja ta zszokowała kibiców i działaczy, wszak to właśnie burmistrz Piotr Sęczkowski był pierwszym zwolennikiem goszczenia piłkarzy z Łodzi w Byczynie. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal widzewtomy.net duży nacisk na sternika miasta wywierała miejscowa policja… Strażnicy Teksasu woleli mieć spokojne sobotnie i niedzielne popołudnia, przecież nikt nie lubi się zbytnio przemęczać…

Burmistrz „tak”, PZPN „nie”

Piotr Sęczkowski mimo nacisków ze strony policji ostatecznie wydaje zgodę na organizację imprez masowych. Dokument trafia do PZPN, gdzie działacze obradują już od godziny 11:00. Kiedy wydaje się, że jednak sytuacja została opanowana, PZPN wydaje decyzję o zawieszeniu licencji, tym samym nie pozwala na rozegranie spotkania z Sandecją. Oficjalny komunikat? Formalności zostały załatwione zbyt późno. Biednemu wiatr w oczy…

Impulsywny Cacek

Obecny na posiedzeniu Komisji ds. Licencji Klubowych był Sylwester Cacek. Z relacji świadków wiemy, że działacz zdenerwowany opuścił siedzibę PZPN jeszcze przez zakończeniem obrad. To nie koniec. Prezes miał powiedzieć, że w zaistniałej sytuacji nie widzi sensu dalszego finansowania klubu. Jeśli sprawdzi się ten scenariusz klub zostanie wycofany z rozgrywek, a potem czeka go likwidacja! Chyba żart…

Oficjalny komunikat PZPN:

1. Komisja postanowiła zawiesić licencje na grę w I Lidze Klubowi RTS Widzew Łódź z rygorem natychmiastowej wykonalności do czasu dostarczenia przez Klub w terminie przewidzianym w punkcie I.02 Podręcznika Licencyjnego dla I Ligi zezwolenia na organizację imprezy masowej.
Przyczyną podjęcia powyższej decyzji jest niedostarczenie przez Klub decyzji właściwego organu o zgodzie na organizacje imprezy masowej. Zgodnie z terminarzem, w dniu 7 marca o godz. 14.00 miał odbyć się mecz pomiędzy Widzewem Łódź a Sandecją Nowy Sącz. Zgodnie z przepisami Podręcznika, Klub jest zobowiązany do dostarczenia zezwolenia wydawanego w formie decyzji administracyjnej w terminie na 7 dni przed organizacją meczu. Ponieważ zgoda taka nie wpłynęła w wymaganym terminie, nie została też dostarczona ekspertowi Komisji, który w dniu 5 marca po raz kolejny wizytował stadion w Byczynie, przedstawiciel klubu został poinformowany, że niedostarczenie zezwolenia do momentu rozpoczęcia obrad Komisji w dniu dzisiejszym do godziny 11.00 będzie skutkować zawieszeniem licencji. Termin ten został następnie ponownie przesunięty do godziny 12.00. Do tego momentu zezwolenie nie zostało przedstawione, w związku z tym Komisja podjęła decyzję o zawieszeniu Klubowi licencji, co w konsekwencji spowodowało odwołanie meczu z Sandecją.
Komisja podkreśla, że niezależnie od wymogów Podręcznika Licencyjnego, doprowadzenie do sytuacji, w której na 26 godzin przed rozpoczęciem meczu Klub będący gospodarzem spotkania nie jest w stanie zapewnić formalnej zgody na przeprowadzenie meczu, jest nie do przyjęcia w realiach profesjonalnej ligi piłkarskiej.
Dostarczenie przez Klub zezwolenia na organizację imprezy masowej na 7 dni przed kolejnym meczem spowoduje automatyczne odwieszenie licencji.
2. Komisja postanowiła dopuścić do gry Klubu Widzewa Łódź na stadionie w Byczynie do końca rundy rewanżowej sezonu 2014/2015, pomimo niespełnienia wszystkich wymogów infrastrukturalnych przez ten stadion i jednocześnie nałożyć na Klub sankcję regulaminową w postaci odebrania punktów w sezonie 2015/2016 w wymiarze: 3 punkty i dodatkowo po jednym punkcie za każdy mecz rozegrany w rundzie rewanżowej sezonu 2014/2015 na stadionie niespełniającym obowiązkowych wymogów infrastrukturalnych.
Wymierzając powyższą karę Komisja wzięła pod uwagę szereg uwarunkowań:
– Zgłoszony przez Klub stadion zastępczy w Byczynie nie spełnia dwóch wymogów kategorii A: I.09 to jest wymogu posiadania 2000 miejsc, I.19 to jest wymogu posiadania sektora gości oraz jednego kryterium kategorii B I.31 to jest wymogu szerokości terenu boiska 80 m.
– Komisja wzięła pod uwagę rozpoczęcie budowy nowego stadionu klubu w Łodzi, ale również fakt, że harmonogram prac z całą pewnością pozwalał na przewidzenie z odpowiednim wyprzedzeniem konieczności zapewnienia stadionu zastępczego przed rozpoczęciem rundy rewanżowej obecnego sezonu.
– Klub był wielokrotnie informowany przez Komisję o fakcie niespełniania przez stadion w Byczynie wymogów infrastrukturalnych.
– Postępowanie Klubu w procesie zapewnienia stadionu zastępczego naruszyło wszelkie standardy, których należy wymagać od profesjonalnego Klubu. Dotyczy to zarówno terminu rozpoczęcia i zakończenia prac na stadionie, podejścia do rozumienia przepisów Podręcznika licencyjnego, sposobu komunikacji z organami PZPN, jak i naruszenia terminów wynikających zarówno z przepisów prawa, jak i wewnętrznych regulacji związkowych.
Najistotniejszym elementem podjętej decyzji było rozstrzygnięcie, czy wobec niekwestionowanego faktu niespełnienia przez zgłoszony jako stadion zastępczy stadion w Byczynie obowiązkowych wymogów infrastrukturalnych, przy jednoczesnym nieistnieniu stadionu zgłoszonego w procesie licencyjnym stadionu w Łodzi przy ul. Piłsudskiego, należy klubowi zawiesić lub odebrać licencję, czy też dopuścić do gry na stadionie niespełniającym wszystkich wymogów i zastosować jedynie przewidziane w takiej sytuacji sankcje regulaminowe. Decyzja Komisji w takiej sytuacji ma charakter wyboru mniejszego zła i musi uwzględniać wszystkie cele procesu licencyjnego. W tym przypadku Komisja musiała rozstrzygnąć czy ważniejszym jest cel licencyjny, jakim jest zapewnienie piłkarzom, mediom i kibicom, w tym kibicom gości, jak najlepszych warunków uczestnictwa w meczu, czy też cel ochrony integralności rozgrywek ligowych. Komisja świadoma złożoności zaistniałej sytuacji uznała, że wyższym dobrem jest kontynuacja rozgrywek z udziałem wszystkich zespołów. Jednak doprowadzenie przez Klub do sytuacji, kiedy organy licencyjne są de facto zmuszone do akceptacji naruszenia bezwarunkowych wymogów licencyjnych, musi być surowo ukarane.
Przy wymiarze kary Komisja wzięła pod uwagę fakt, że sytuacja, do której doprowadziły nieprofesjonalne działania Klubu, lekceważenie przepisów związkowych, terminów z nich wynikających oraz sposobu komunikacji z organami PZPN, osiągnęło skalę bezprecedensową w realiach ligi profesjonalnej. Jednocześnie rodzaj nałożonej kary daje Klubowi szansę na znaczące ograniczenie jej ograniczenie, jeśli Klub zapewni, że kolejne mecze obecnego sezonu zostaną rozegrane na stadionie spełniającym wszystkie wymogi Podręcznika, co w ocenie Komisji jest nadal możliwe.
Komisja nie dała wiary zapewnieniom Klubu, że stadion w Byczynie jest jedynym stadionem, którego właściciel był skłonny dopuścić do gry drużyny Widzewa Łódź. W każdym sezonie zdarzają się przypadki klubów zmuszonych do gry na stadionie zastępczym. I wszystkie kluby są w stanie taki stadion znaleźć, zgłosić i przygotować do spełnienia wszystkich wymogów w terminach wynikających z przepisów i pozwalającym wszystkim stronom z odpowiednim wyprzedzeniem przygotować się do meczu. W szczególności podnoszony przez przedstawicieli Klubu argument, że nie było możliwości podpisania umowy na grę na stadionie spełniającym wymogi i znajdującym się na terenie województwa łódzkiego z powodu oczekiwań wzięcia odpowiedzialności finansowej przez Klub za zniszczenia spowodowane na stadionie przez kibiców, nie może być poważnie traktowany w realiach profesjonalnej piłki. Takie wymogi są bowiem elementem standardowych umów na dzierżawę lub wynajem stadionu.
Jednocześnie Komisja zaznacza, że nie do zaakceptowania jest podejście Klubu uznające, że wymóg zapewnienia sektora kibiców gości jest bezprzedmiotowy, w sytuacji, kiedy zgłoszony stadion nie daje realnej szansy odpowiedniego zabezpieczenia ich udziału i należy oczekiwać, że Policja oraz lokalne władze i tak nie dopuszczą do udziału kibiców gości w imprezie masowej. Celem wymogów licencyjnych jest, aby kluby podejmowały wysiłek organizacyjny, zapewniający możliwość udziału w meczu kibicom obu drużyn, a nie podejmowały działania zmierzające do faktycznego wykluczenia możliwości udziału kibiców gości i używały tego jako pretekst uzasadniający niespełnianie wymogów licencyjnych.
Od obu decyzji podjętych w sprawie Klubu Widzewa Łódź, Klubowi przysługuje prawo do odwołania.
3. Komisja wszczęła postępowanie wyjaśniające dotyczące sytuacji Klubu Flota Świnoujście.

Widzew walczy! Jest odwołanie:

Po otrzymaniu decyzji Komisji Licencyjnej PZPN dotyczącej zawieszenia licencji RTS Widzew Łódź S.A. na grę w pierwszej lidze, Klub informuje, że złożył odwołanie od niniejszej decyzji do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN.

Jednocześnie Klub wystąpił do Klubu MKS Sandecja Nowy Sącz oraz Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN o przełożenie meczu 20. kolejki I ligi: Widzew Łódź – Sandecja Nowy Sącz (zaplanowanego pierwotnie na sobotę 7 marca 2015 r., 14:00), na inny możliwy termin.
 
Klub od kilku miesięcy czynił wszelkie starania zarówno organizacyjne, jak i sportowe, aby odpowiednio przygotować się do wiosennych meczów I ligi. RTS Widzew Łódź S.A. przygotowywał m.in. stadion w Poddębicach (Byczynie) i zbudował zespół, który w duchu sportowej walki miał w sobotę 7 marca 2015 r. rozpocząć walkę o ligowe punkty.
 
Zespół Widzewa Łódź pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego przygotowuje się do rozgrywek ligowych według przygotowanego wcześniej harmonogramu.
„Niebiescy” pomóżcie!’
Działacze Ruchu Chorzów nieoczekiwanie wyciągnęli pomocną dłoń do przyjaciół z Łodzi. Ruch zaproponował, by w zaistniałej sytuacji Widzew rozgrywał swoje spotkania w rundzie wiosennej I ligi w Chorzowie! Niestety w myśl przepisów stadion, na którym klub rozgrywa swoje mecze nie może być oddalony od siedzimy klubu o więcej, niż 50 km. RTS ma odpowiedzieć do poniedziałku na tę propozycję.
Cieszymy się, że Ruch zaproponował pomoc Widzewiakom, klasa Panowie działacze, klasa!
Na tym kończę przegląd informacji. Opisywanie tych wydarzeń nie przyszło mi łatwo. Wierzę, że mimo wszystko ta historia doczeka się happy endu, że Widzew dostanie szansę na sportową walkę o utrzymanie. Wierzę, że te problemy dodatkowo zmotywują piłkarzy, wierzę że pokażą oni na boisku widzewski charakter! W końcu wierzę w utrzymanie, choć w to wierzą tylko ci z herbem wytatuowanym na sercu. Mój już lekko zblakł, ale ciągle tam jest i kiedy zostaję w domu przed telewizorem – mocno uwiera.
Walczysz Widzew, walczysz!

źródło: widzewtomy.net / pzpn.pl / widzew.pl / własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.