Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu Ruchu Chorzów

tme

„Niebiescy” dosyć szybko, bo już 17 lipca rozpoczęli zmagania z FC Vaduz o prym w Polsce jak i w Europie, a zakończyli rundę meczem z Wisłą Kraków 13 grudnia. Zapraszam do lektury podsumowującej ten okres:

5 zwycięstw (kolejno: FC Vaduz w eliminacjach LE, Piast, Jagiellonia, Śląsk i Podbeskidzie), 10 remisów (w tym aż 5 w eliminacjach LE <liczony regulaminowy czas>) i 11 porażek (w tym jedna w PP), to bilans drużyny z Cichej 6. Łącznie piłkarze Ruchu rozegrali 26 spotkań co pokazuje jak intensywna była ta runda (więcej grała tylko Legia Warszawa).

Ruch Chorzów obok Piasta, Pogoni i Lecha to zespół, który ani razu jak do tej pory nie został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką. Zanotował też najwyższy remis (3:3 z Lechią Gdańsk).

Najwięcej goli strzelił Grzegorz Kuświk (8), a najwięcej asyst Filip Starzyński (4), zaś Piotr Stawarczyk najczęściej trafiał do notesów sędziowskich (6).

Kibice starali się zapełniać sektory stadionu w dosyć pokaźnej liczbie. Nie licząc meczów rozgrywanych w Gliwicach (brak statusu imprez masowych) to najwięcej kibiców zasiadało na Derbach Śląska (8100), druga najwyższa frekwencja to mecz z Lechem Poznań (7500), jeśli zaś chodzi o najmniejsze zainteresowanie to mecze z Podbeskidziem (3465) i Jagiellonią Białystok (4100).

Najwyższe zwycięstwa odniesione zostały z Jagiellonią Białystok (5:2) i Podbeskidziem Bielsko – Biała (2:0), Remis z Lechią Gdańsk (3:3), porażki z Podbeskidziem (3:0) i Górnikiem Łęczna (3:0).

Najdłużej na boisku przebywał bramkarz Krzysztof Kamiński (1710 minut).

Przed piłkarzami Ruchu jeszcze 18 spotkań, co uczyni ten sezon jednym z najdłuższych dla klubu (44), poprzedni sezon (38), sezon 12/13 (40).

Patrząc na te podsumowanie statystyczne, należy pamiętać o dosyć dużej intensywności z początku sezonu, gdzie od 17 lipca do 28 sierpnia piłkarze rozegrali 12 meczy w tym jeden 120 minutowy.

Wyniki w europejskich pucharach są jednak znacznie lepsze niż w lidze, co świadczyć może o świeżości zespołu, zaś w trakcie jego dalszych poczynań, już na krajowym podwórku, ewidentnie zaczynał opadać z sił. Zauważyć trzeba też fakt zmiany trenera (Jana Kociana zastąpił Waldemar Fornalik), jednak jak na ten moment to wyniki nieznacznie się poprawiły.

Teraz przed nami przerwa zimowa w której piłkarze mogą nieco odpocząć, zaś trener ma czas na dokładne przeanalizowanie całej sytuacji i ustawienie zespołu już „po swojemu” a nie jak to zrobił jego poprzednik. Miejmy nadzieję, że od 14 lutego zobaczymy lepszy Ruch, który będzie się wspinał w górę tabeli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.