Podsumowanie tygodnia w Łodzi i… okolicach.

Z lekkim opóźnieniem (pierwotnie chciałem, by tekst ukazał się wczoraj, ale Final Four siatkarzy, Irlandia – Polska, jakoś zleciała mi ta niedziela ;)), śpieszę z podsumowaniem tygodnia w Łodzi i okolicach. Sprawdźmy co słychać u Widzewiaków, a warto, ponieważ DZIAŁO SIĘ! Start!

#Poniedziałek

Początek tygodnia nie zwiastował dobrego, które miało nadejść w kolejnych dniach. Jak pewnie wiedzą wszyscy, którym dobro łódzkiego klubu leży na sercu, zarząd klubu nie wywiązał się z układu zawartego z wierzycielami. Sylwester Cacek nie uiścił marcowej wpłaty na kontach spółek, od których czerwono-biało-czerwoni są zależni. Co za tym idzie do sądu wpłynęły pierwsze wnioski o uchylenie układu. Co oznacza to w praktyce? Jeśli Widzew nie zapłaci marcowej raty, sąd będzie mógł postawić spółkę w stan upadłości likwidacyjnej. Warto dodać, że podmiotem, który złożył oficjalną skargę była Arka Gdynia, zespół rywalizujący na co dzień z podopiecznymi Wojciecha Stawowego w I lidze. Bardzo brzydko! Każdy jednak dba o swoje interesy.

#Wtorek

Bezradni kibice postanowili wziąć – z resztą już nie pierwszy raz – sprawy w swoje ręce. Środowisko sympatyków Widzewa Łódź wystosowało oficjalny list do Prezydent Miasta Łodzi Hanny Zdanowskiej. Czekamy na odpowiedź, lecz nie na papierze, a w czynach! Miasto powinno pomóc klubowi, któremu przecież tak wiele zawdzięcza. Poniżej treść:

Szanowna Pani Prezydent

Obserwując stale pogarszającą się kondycję łódzkiego sportu w szczególności zapaść łódzkiej piłki nożnej chcemy zwrócić się do Pani z zapytaniem o cele jakie przyświecają polityce Urzędu Miasta w zakresie utrzymania łódzkiego futbolu na profesjonalnym poziomie. Oczekujemy nie tylko jasnych odpowiedzi wskazujących na intencje kierowanego przez Panią urzędu, ale również ich poparcia w działaniach jakie będą realizowane przez Urząd Miasta Łodzi.

Obecnie RTS Widzew to jedyny łódzki klub futbolowy występujący w profesjonalnej lidze piłkarskiej. Jego niekwestionowana pozycja w piłkarskim świecie została potwierdzona wielokrotnie zarówno sukcesami sportowymi jak i wynikami licznych sond i plebiscytów. Ceniona w Polsce i świecie marka doczekała jednak czasów, w których widmo upadku zajrzało jej w oczy, a Łódź, która tak wiele zawdzięcza swej największej gwieździe postanowiła pozostać całkowicie bezczynna wobec zaistniałej sytuacji.  Tak bowiem oceniamy obecne postępowanie związane z udzieleniem wsparcia Widzewowi w tych trudnych dla niego czasach. Jak, bowiem inaczej odnieść się do polityki, w której udzielane naszemu klubowi wsparcie plasuje Łódź na poziomie IV ligi miast mających „ambicję” posiadania własnej futbolowej wizytówki.

W polskich realiach istnieje oczywista korelacja pomiędzy poziomem zaangażowania miast, a poziomem sportowym klubów piłkarskich owe miasta reprezentujących. Katowice, Płock czy mniejsze ośrodki takie jak chociażby Grudziądz, Chojnice to nie jedyne przykłady z ligi w której obecnie występuje Widzew jak miasta mogą i powinny wspierać swoje kluby. Zaangażowanie owo nie jest mierzone jedynie w milionach złotych rocznie, ale również w pakietach właścicielskich tych miast w każdym z klubów. Z drugiej strony przykłady Świnoujścia, Siedlec, Olsztyna wskazują jednoznacznie, że brak oparcia w macierzystym mieście skazuje klub na upadek. Stąd postawione na początku pytanie staje się tym bardziej zasadne i konieczne.

Dziś chcemy postawienia sprawy jasno. Oczekujemy podjęcia intensywnych działań zmierzających do poprawy sytuacji naszego klubu. W przypadku ich braku chcemy otwartego przyznania przed społeczeństwem Łodzi, że Pani Prezydent Miasta Łodzi wraz z podległym jej urzędem szanując Widzew, ceniąc jego dokonania informuje, że nie zależy jej na jego przyszłości, chce jednocześnie aby Widzew znalazł się na śmietniku historii czyli tam gdzie inne upadłe ostatnimi laty łódzkie marki.

Nie przyjmujemy równocześnie argumentów mówiących o tym, że Miasto decydując się na budowę stadionu podjęło niezbędne kroki do utrzymania RTSu. W miejscu, w którym buduje się stadiony nawet dla drużyn amatorskich niższych lig  zapewnienie podstawowej infrastruktury umożliwiającej uprawnianie sportu drużynom profesjonalnym, wiodącym markom miasta uważamy za realizację minimalnego obowiązku.

Tylko razem wysiłkiem wszystkich łodzian przywrócimy dawną świetność Widzewowi ŁÓDŹ.

Kibice Widzewa

#Środa

Spokojny dzień, jeśli nie liczyć kłótni Sylwestra Cacka z wiceprezydentem Łodzi – Tomaszem Trelą i Dyrektorem Wydziału Sportu w Łodzi – Markiem Kondraciukiem. Do ostrej wymiany zdań doszło na antenie programu „Piłka Meczowa”, który emitowany jest w łódzkiej TV Toya. Gośćmi programy byli właśnie wspomniani Trela i Kondraciuk, a telefonicznie łączono się z Sylwestrem Cackiem. Panowie wzajemnie obrzucali się pretensjami i zarzutami, atakowali się coraz to nowymi argumentami… Nie mam specjalnie ochoty pisać nic więcej na ten temat. Panowie zamiast się kłócić powinni wspólnie zastanowić się jak pomóc klubowi i choć w części wspomóc w trudnym okresie. Nie ma winnych, ręce czyste, właściciel bezradny, miasto bezradne. Zmieniając temat, w środę ogłoszono, że nowym szkoleniowcem GKS Bełchatów został dobrze znany w Łodzi – Marek Zub. Cóż. „Zwolnijcie Zuba, może utrzymać się uda” – tak swojego czasu krzyczeli kibice, nie udało się, w 2008 roku trener spadł z Widzewem szczebel niżej. Później jednak święcił triumfy z litewskim Zalgirisem Wilno, zdobywając z tym klubem dwukrotnie Mistrzostwo Litwy.

#Czwartek

W czwartek z kolei oficjalnie ogłoszono, że Widzew Łódź został ukarany walkowerem za mecz z Sandencją Nowy Sącz, który pierwotnie miał odbyć się 07.03.2015 roku. Pisaliśmy o tym, więc tych którzy tę informację przeoczyli odsyłam: klik

#Piątek

Lisowski zawieszony. Obrońca Widzewa otrzymał w spotkaniu z Arką Gdynia czerwoną kartkę. Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej uznała, po zapoznaniu się z raportem sędziego, że przewinienie lewego obrońcy było na tyle brutalne, iż należy zawiesić go nie na jeden mecz, lecz dwa spotkania. Standardowo w takich sytuacjach zawodnik pauzuje tylko w jednym, kolejnym spotkaniu. Lisowski nie zagrał więc ze Stomilem, nie zagra też z Miedzą Legnica. Szkoda, a może nie?

#Sobota

Zwycięstwo!

W sobotę w końcu doczekaliśmy się pierwszego zwycięstwa naszego klubu w rundzie wiosennej I ligi. Nieoczekiwanie, ale jakże pewnie i przekonująco Widzew Łódź pokonał faworyzowany Stomil Olsztyn 3:1. Łodzianie zagrali w składzie: Krakowiak – Kimura, Mroziński, Nowak, Wrzesiński – Kasperkiewicz, Straus, Bernhardt, Kwiek, Nishi – Osmanaj. Mecz rozgrywany był w Ostródzie.

W pierwszej połowie, oba zespoły nie stworzyły zbyt wielu sytuacji do zdobycia bramki. Tempo spotkania było wolne, a 45 minut ciągnęło się jak „flaki z olejem”. Stomil oddawał często inicjatywę przyjezdnym, licząc na nieporadność podopiecznych Stawowego w rozegraniu piłki, a co za tym idzie na proste straty. Gospodarze zdecydowanie przyjęli taktykę gry z kontry. Widzew kilka razy zagroził bramce gospodarzy nie były to jednak szczególnie dogodne sytuacje. Na szczęście Stomil również nie zdołał praktycznie zagrozić bramce Krakowiaka.

Druga połowa to już zupełnie inna sytuacja. Widzewiacy wyszli z szatni wyjątkowo bojowo nastawieni. Grali ostro i cały czas starali się atakować. Upragniony gol padł pod koniec pierwszego kwadransa drugiej części meczu. W 61. minucie spotkania świetnie prostopadle w pole karne zagrał Kimura, do piłki doszedł Liridion Osmanaj i pewnie wykończył akcję, zdobywając prowadzenie dla RTSu! Chwilę później mogło być już 2:0. Strzał Nowaka obronił jednak bramkarz Stomilu – Mieczkowski. W odpowiedzi na bramkę „Krakusa” uderzał z 20 metrów Machulenko, ale nasz bramkarz nie miał problemu z obroną tego strzału. W futbolu utarło się już powiedzenie „mieć trenerskiego nosa”, każdy kibic pamięta pewnie gesty Louisa van Gaala, z czasów gdy ten był jeszcze opiekunem piłkarzy Bayernu Monachium. Holender – kiedy wprowadzony przez niego na boisko rezerwowy zaliczał asystę lub strzelał bramkę – lubił w geście triumfu łapać się za nos, manifestując swój dobry wybór, instynkt. Trenerskim nosem również w sobotę popisał się Wojciech Stawowy! Nasz trener, wprowadził no boisko po przerwie Velijko Batrovica i Mariusza Rybickiego. Pierwszy pokazał się ze świetnej strony w 79. minucie popisując się asystą przy bramce Wrzesińskiego! Po szybkiej, kombinacyjnej kontrze łodzian „Batro” znalazł się sam na sam z bramkarzem olsztynian i wyłożył piłkę do niepilnowanego Wrzesińskiego. Ten dołożył tylko nogę i piłka znalazła się w pustej już bramce! 2:0! Rybicki natomiast fenomenalnie odnalazł się w polu karnym dwie minuty później. Golkiper gospodarzy spotkania wybił piłkę przed siebie, a rezerwowy piłkarz RTSu nie miał problemów z umieszczeniem jej w bramce! Podopiecznych Mirosława Jabłońskiego stać było już tylko na honorowe trafienie. W 91. minucie trafił Jamróz. Ale to nieważne!

Widzew w końcu wygrał! Zwłaszcza druga połowa pokazała, że nasz zespół jest w stanie rywalizować jak równy z równym, ba nawet pokonywać teoretycznie mocniejszych rywali, wszak Stomil przed spotkaniem zajmował 4. pozycję! Nie pozostaje nic jak dalej wspierać czerwono-biało-czerwonych i wierzyć, że teraz rozpocznie się marsz podopiecznych Stawowego w górę tabeli. Przesłanki i argumenty ku temu mamy!

#Niedziela

Wielki kac po świętowaniu sobotniego zwycięstwa. Nic szczególnego z resztą, no może oprócz spotkania Irlandia – Polska się nie wydarzyło. Wynik znają wszyscy. Swoją ocenę gry naszej reprezentacji pozostawię dla siebie.

To już wszystkie ważniejsze wydarzenia z minionego tygodnia. Zaczęło się niezbyt pozytywnie, lecz sobotnie zwycięstwo naszych piłkarzy, sprawiło, że choć na chwilę zapomnieliśmy o problemach klubu. Drużyna dała konkretny i czytelny znak: jesteśmy w stanie walczyć i się utrzymać. Czekamy na pozytywne znaki ze strony władz klubu i miasta. Chcąc być obiektywnym w moim całkowitym subiektywizmie – miasto również dało znak! Tak, tak. Jak dowiedziałem się, przed paroma godzinami wydano pozwolenie na budowę stadionu! Nie w kwietniu jak pierwotnie się spodziewano, a właśnie dziś Urząd Miasta wydał firmie „Mosty-Łódź” pozwolenie na budowę obiektu przy al. Piłsudskiego 138. W zasadzie po ukończeniu rozbiórki starego stadionu, mogą rozpocząć się więc prace nad nowym obiektem.

Tym optymistycznym akcentem kończę mój przegląd. Masz uwagi? Widzisz jakieś błędy? Coś ci się nie spodobało, a może odwrotnie (byłoby super), napisz, skomentuj. Czekam na uwagi!


źródło: widzewlodz.pl / widzewtomy.net / własne

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.