Pojedynek cwanych lisów – zapowiedź meczu Ruch – Jagiellonia

Przed nami druga kolejka Lotto Ekstraklasy. Tym razem chorzowianie zmierzą się z Jagiellonią Białystok. Rywalem dla Niebieskich szczególnie niewygodnym – w Białymstoku ostatnie zwycięstwo Ruchu miało miejsce w 2012 roku. Wtedy autorem jedynej bramki był Piech. Teraz Ruch staje przed szansą by kolejny trend odwrócić. Po odczarowaniu Cichej, pora na stadion Jagiellonii.

Okazja ku temu jest tym lepsza, że Niebiescy do meczu podejdą z trzema oczkami na koncie. Inauguracyjne zwycięstwo dodaje zawodnikom wiary we własne możliwości. Najwięcej niej powinno być jednak w napastnikach. Duet Arak – Stępiński zaliczył po trafieniu, które w ostatecznym rozrachunku pozwoliły odnieść pierwszy triumf na własnym obiekcie od 1 grudnia 2015 roku. Jagiellonia również do tego stanu rzeczy dorzuciła swoją cegiełkę, bo wpakowała podopiecznym Waldemara Fornalika aż 4 bramki. Przy Słonecznej 1 dysproporcja pomiędzy zespołami była już znacznie mniejsza, ponieważ Ruch przegrał tylko jednym golem.

Wracając do Araka i Stępińskiego, to wydaje się że snajperski pojedynek przy Cichej w końcu zacznie nabierać rumieńców. Były zawodnik Zagłębia Sosnowiec dał wyraźny sygnał, że pozycja „Stępla” jest mocno zagrożona. Sam Waldemar Fornalik podkreśla jednak, że kwestia gry w niebieskich barwach uczestnika Euro 2016 jest sprawą otwartą, dlatego tym bardziej cieszy, że kolejny młody zawodnik wykorzystuje swoją szansę. – Wydaje mi się, że Mariusz Stępiński to nie jedyny zawodnik, na którego musimy się uczulić. Chorzowianie nie są zlepkiem przypadkowych zawodników – docenia rywala szkoleniowiec „Jagi”, Michał Probierz.

Drużyna z Białegostoku także nie może narzekać na start ligi. Przy Łazienkowskiej „Jaga” ugrała punkt, ale w drugiej połowie powinna była przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Niestety, problemy z celnością, a także brak szczęścia spowodowały, że obie ekipy podzieliły się punktami. – Chcemy cały czas grać, tak jak to robiliśmy w drugiej połowie meczu przy Łazienkowskiej – zapewnia Probierz, który miał sporą zagwozdkę z tym, co zaprezentował jego zespół w pierwszej części. Białostocczanie byli tłem dla Legii, która z radością przyjęła taki stan rzeczy.

Sobotni pojedynek będzie też meczem starych znajomych. – Waldek jest bardzo doświadczonym trenerem, to były selekcjoner naszej kadry. Posiada bogate doświadczenie i jest cwanym lisem. Od trenera Fornalika zawsze się dużo uczyłem, tego cwaniactwa również – podkreśla Probierz. I to ostatnie szczególnie jest domeną byłego zawodnika Niebieskich. Szkoleniowiec klubu z Białegostoku często stara się odciążać psychikę swoich piłkarzy często koncentrując uwagę mediów i kibiców na swojej osobie. Tak było w przypadku Drągowskiego, którego popisy aktorskie szybko obiegły ligowe podwórko. Probierz wziął winę na siebie, całkowicie zrzucając ciężar gatunkowy ze swojego najlepszego golkipera.

Na szczęście dla chorzowian, w porę wyleczył się Rafał Grodzicki i najprawdopodobniej to „Grodek” rozpocznie spotkanie w wyjściowej jedenastce. Ta najbardziej pozytywna wiadomość tygodnia daje również nadzieję, że defensywa Ruchu będzie się prezentować tak, jak przed zejściem kapitana.

Mecz będzie można zobaczyć na antenie Canal+ Sport, a my zapraszomy do czitanio noszyj rylacji live po ślunsku, kero bydzie tukej: Relacjo Live: Jagiellonia – Ruch


źródło: własne / jagiellonia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.