Porażka goni porażkę…

Widzew Łódź znów przegrał. I właściwie tym wpisem chciałbym skończyć dzisiejszy meldunek. Żartuję, choć w czerwono-biało-czerwonej części Łodzi nikomu nie jest do śmiechu.

Podopieczni Wojciecha Stawowego tym razem ulegli 2:0 Gaz Metan Medias. Choć w pierwszych minutach spotkania gra wyglądała dość obiecująco, a Wrzesiński w dogodnej sytuacji trafił w słupek, później do głosu doszli już Rumuni. W 30. minucie objęli oni prowadzenie, a z rzutu karnego Hamzica pokonał Alexandru Curtean. Ten sam piłkarz kilka minut później przymierzył z rzutu wolnego i podwyższył prowadzenie swojego zespołu.

W drugiej połowie Widzew miał sytuacje do zdobycia kontaktowego gola, przodownikiem w ich marnowaniu był Rybicki, wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.

Porażka w trzecim kolejnym sparingu może martwić, lecz miejmy nadzieję, że Stawowemu uda się zakontraktować jeszcze kilku ciekawych zawodników, którzy wzmocnią kadrę i zaostrzą rywalizację co zaowocuje lepszą grą Łodzian.


źródło: widzewtomy.net / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.