Przywozimy punkt z Krakowa! – Wypowiedzi i konferencja po meczu z Wisłą

wisrch1

Zapraszamy do lektury wypowiedzi oraz zapisu konferencji po zremisowanym meczu (0-0).

Wypowiedzi:

Kamil Mazek:
„Na pewno na takie wejścia jak te Burligi nie byłem przygotowany, ale wydaje mi się, że takie zagrania powinny być karane czerwoną kartką, mi się wydaje, że Łukasz był na wyprostowanej nodze i mimo, że to był początek meczu to czerwona byłaby zasłużona. Nie pamiętam takiego meczu, żebyśmy mieli bardzo duże problemy z wyjściem z własnej połowy aczkolwiek byliśmy nastawieni na grę z kontry i mogło to tak wyglądać z boku, że gramy tylko w defensywie”.

Rafał Grodzicki:
„Na pewno nieco za bardzo stanęliśmy całą drużyną na własnej połowie i nie stwarzaliśmy sobie okazji pod bramką Wisły, ale uważam, że bardzo cenny jest dla nas ten punkt. Ja przez cały mecz byłem skupiony na tym, żeby nie złapać kartki i niestety ją złapałem. Uważam, że może mogłem trochę lepiej się zachować w tej sytuacji jednak nie mniej cieszy wynik bo jednak udało nam się nie stracić bramki i dopisujemy sobie punkt. Nad atakiem na pewno popracujemy, ale wydaje mi się, że nie zagraliśmy dzisiaj najgorzej jednak musimy teraz skupić się na spotkaniu z Lechią”.

Paweł Brożek:
„Z reguły napastnika ocenia się za bramki, a ja dzisiaj nie strzeliłem nic i jestem szczerze trochę zdziwiony naszą grą bo mecz w Białymstoku pokazał, że potrafimy grać i dzisiaj możliwe, że zabrakło nam tej szybkości z Białegostoku bo nie mieliśmy takiej klarownej piłki. My wiedzieliśmy jak będzie grał Ruch, że będzie się kurczowo trzymał defensywy i my dzisiaj nie zagraliśmy dobrze bokami, bo tak mieliśmy dzisiaj zagrać”.


źródło: własne

Konferencja:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów):
„Zagraliśmy bardzo ambitnie i ten punkt wywalczyliśmy. Mieliśmy problem z organizacją gry ofensywnej, to szwankowało szczególnie, stąd sytuacji w naszym wykonaniu nie było zbyt dużo. Można powiedzieć, że jedna, półtorej sytuacji Mariusza Stępińskiego. Natomiast jeżeli chodzi o grę w defensywie to zespół zrealizował wiele założeń. Oczywiście wiedzieliśmy, że Wisła jest zespołem, który potrafi grać w piłkę. Pokazała w Białymstoku, że stać ją na widowiskową grę i skuteczną. Choć w poprzednich nie padały bramki w wykonaniu tej drużyny, to stwarzała ona wiele sytuacji. Jesteśmy zespołem po zmianach i czas na piękną grę w naszym wykonaniu jeszcze przyjdzie. Tym bardziej doceniamy ten punkt, który zdobyliśmy z naprawdę bardzo dobrym zespołem”.

Kazimierz Moskal (Wisła Kraków):
„Chciałem podziękować zawodnikom za determinację i walkę. To trzeci mecz z rzędu u siebie, który wygląda podobnie i kończy się identycznym wynikiem. Niestety nie udaje nam się pomimo przewagi optycznej strzelić na własnym boisku bramki, stąd w tych trzech meczach straciliśmy sześć punktów. W pierwszej połowie nie mieliśmy jakiejś klarownej sytuacji do zdobycia bramki, chociaż gdybyśmy się wykazali w kilku momentach większą pazernością, to inaczej można by te akcje zakończyć. W drugiej połowie mieliśmy przynajmniej dwie dogodne sytuacje, gdzie należało to wykończyć zdecydowanie lepiej. Przerwa trochę wybiła nas z uderzenia, bo to był taki moment, gdzie zdecydowanie nasza gra wyglądała wtedy lepiej. Stwarzaliśmy więcej zagrożenia, a po tej przerwie trochę znowu było nam trudniej. Gratuluję Ruchowi, który zagrał bardzo konsekwentnie i wywozi stąd punkt. My przeżywamy kolejne rozczarowanie”.


źródło: niebiescy.pl