Ruch nadal nie przegrywa w nowym roku! Ruch-Winterthur 1:1 – relacja z meczu

Po ostrej i zaciętej rywalizacji piłkarze trenera Fornalika zremisowali z FC Winterthur. Bramkę dla „Niebieskich” zdobył w 41 minucie Eduards Visnakovs.

Mecz zaczął się bardzo chaotycznie a częściej atakowali piłkarze ze Szwajcarii. Problemem była na pewno też ostra gra dzisiejszych rywali Ruchu. Po jednym ze starć w 17 minucie z bólu zwijał się Gigołajev, w 35 minucie ofiarą takiej ostrej gry padł Martin Konczkowski. Oboje jednak wrócili do gry. Niebiescy też starali się grać ostro, jednak nie wyglądało to aż tak agresywnie jak ze strony piłkarzy Jurgena Seebergera. W 22 minucie po jednym z rzutów wolnych uderzał Figo jednak piłkę obronił bramkarz Minder. Szwajcarzy często starali się rozgrywać piłkę skrzydłami ale ich dośrodkowania nie stwarzały wielkiego problemu dla Matusa Putnocky`ego.

Kiedy zdawało się, że gra nieco się uspokoiła, do głosu doszli piłkarze Ruchu. W 41 minucie Eduards Visnakovs dostał piłkę w okolicach pola karnego Mindera i płaskim strzałem pokonał bramkarza rywali. Po chwili znowu bardzo dogodna okazja, Babiarz uderzał ale piłka trafiła w okolice spojenia słupka z poprzeczką.

Po przerwie na pewno największe skupienie zebrało się na Kamilu Mazku i Pawle Oleksym. Kamil zagrał solidne 30 minut, raz nawet miał okazję strzelić gola, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę i w 46 minucie bramkarz uprzedził naszego pomocnika, zaś w 51 minucie nie dał się ograć Schulerowi. Oleksy też zagrał dobrze, w 48 minucie mimo faulu na nim, był w stanie utrzymać się dobrze przy piłce, zaś w 80 minucie popisał się fantastycznym podaniem do Mularczyka.

W drugiej połowie rywale Ruchu zagrali jednak z większą determinacją, mimo, że nadal starali się grać skrzydłami. W 65 minucie po jednej z takich centr najwyżej do piłki wyskoczył najskuteczniejszy napastnik FC Winterthur – Joao Paiva i strzałem z główki pokonał Wojciecha Skabę.

Wynik do końca już zmianie nie uległ, chociaż można wymienić jeszcze akcje takie jak ta Marka Szyndrowskiego z 70 minuty, kiedy to dostał piłkę w okolicach 5 metra przed bramką, jednak jego strzał nie trafił nawet w światło bramki.

Na początek swojego zgrupowania w Tureckim Side, Ruch Chorzów zremisował, co nadal czyni go niepokonanym w 2015 roku. Mecz z goła odmienny do tych poprzednich, bo Szwajcarzy pokazali zupełnie inny, agresywniejszy styl gry. Już 29 stycznia kolejny sprawdzian, tymrazem z Illicziwec Mariupol.

My prowadziliśmy relacjo live po ślunsku z tego spotkania: http://relacjolive.zycienaniebiesko.cba.pl/?mecz=14


źródło: własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.