Remis dobrym wynikiem – wypowiedzi i konferencja po meczu z Lechem (2-2)

lporch22

Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi piłkarzy ora trenerów po meczu w którym na dobrą sprawę żadna z drużyn nie może być w pełni zadowolona.

Wypowiedzi:

Łukasz Surma:
„Druga bramka dla Lecha padła w zamieszaniu, ale takie gole też się zdarzają. Nie będziemy mówili, że zdecydował przypadek. Trzeba podejść do tego racjonalnie, zagraliśmy bardzo dobry mecz, być może w drugiej połowie zabrakło wyjść do przodu, żeby postraszyć jeszcze Lecha. Gdzieś tutaj bym upatrywał czegoś, co można poprawić. W pierwszej połowie bardzo dobrze się broniliśmy, ale byliśmy też groźni w ofensywie, bo wychodziliśmy trzema, czterema zawodnikami. Tego zabrakło w drugiej połowie. To nie zmienia jednak faktu, że zagraliśmy bardzo dobry mecz i czujemy w szatni niedosyt”.

Mariusz Stępiński:
„Jest wielki niedosyt, bo bardzo chcieliśmy to spotkanie wygrać. Prowadziliśmy 2:0 i myśleliśmy, że to jest na wyciągnięcie ręki. Niepotrzebnie straciliśmy bramkę w końcówce pierwszej połowy, bo Lech jest bardzo dobrą drużyną i coś mogło się wydarzyć w drugiej części. Padła trochę kuriozalna bramka, bo zamieszanie tam było ogromne. Lech to wykorzystał i ma punkt, z którego powinien się cieszyć. Nam pozostaje niedosyt”.

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik:
„Przed tym spotkaniem mieliśmy naprawdę wiele problemów i kłopotów przede wszystkim zdrowotnych. Przywiozłem do Poznania trzech nominalnych obrońców. Marek Zieńczuk zagrał dzisiaj na lewej obronie po raz pierwszy od czasów, gdy grał w Wiśle Kraków. Myślę, że wywiązał się dobrze z tej roli. Jesteśmy zespołem, który cały czas zbiera doświadczenia. Widzieliśmy, ilu młodych zawodników jest w składzie. Cieszy nas dyscyplina taktyczna, bo tylko nią mogliśmy ugrać tutaj punkt. Szczególnie w pierwszej połowie gra defensywna całego zespołu była na wysokim poziomie. Natomiast w drugiej połowie… Lech ma swoje atuty, ma wartościowych zawodników i trudno nie popełnić błędów w przekroju całego spotkania. Błędy się zdarzyły, ale zawodnicy włożyli w ten mecz dużo zaangażowania, co powinno być normą. Wywozimy stąd tylko jeden punkt i aż jeden punkt, bo w naszej sytuacji można powiedzieć, że czujemy niedosyt. Lech też miał swoje okazje, więc nie będę mówił o wielkim niedosycie”.

Jan Urban:
„Myślałem, że w innym nastroju przyjdę na konferencję. Nie możemy być zadowoleni z punktu, bo wiemy, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Mimo wszystko chwała chłopakom, że w takiej sytuacji potrafiliśmy uratować punkt. Ta sytuacja była dramatyczna. Zaczęliśmy mecz i było 0:1, a za chwilę padła druga bramka dla Ruchu. Wyobrażam sobie, co się działo w głowach zawodników. W pierwszej połowie nie potrafiliśmy zagrozić drużynie Ruchu. Wydaje mi się, że w drugiej połowie było zdecydowanie lepiej. Całe szczęście, że złapaliśmy kontakt jeszcze przed przerwą. Za dużo było niepewności w rozgrywaniu piłką, wszystko odbywało się za wolno, myliliśmy się w decyzjach. Boli mnie, że tracimy bramki po stałych fragmentach gry, mając tak wysokich stoperów. Nie możemy sobie pozwolić na taki luksus”.


źródło: własne / niebiescy.pl