Remis z Podbeskidziem – wypowiedzi i konferencja

rchpod11

Na koniec czwartej kolejki Ekstraklasy „Niebiescy” zremisowali 1-1 z „Góralami” z Bielska-Białej. Zapraszam do lektury wypowiedzi oraz konferencji prasowej po meczu.

Wypowiedzi:

Marek Zieńczuk:
Jak się prowadzi do 85 minuty 1-0 i nagle tracimy bramkę to strata dwóch punktów na pewno boli. Szkoda tego wyniku i wierzymy, że jeśli los teraz zabrał to w następnym meczu odda. Podbeskidzie dużo piłek kierowało w pole karne, a wiadomo, że Demjan potrafi się zastawić i pamiętam tutaj też taki mecz gdzie skończyło się 2-2. Na pewno zadecydowały przegrane pojedynki jeden na jeden, a przy stracie gola to też brak asekuracji. Jeden punkt też trzeba szanować bo nie jest najgorzej. Mamy 7 punktów i idziemy do przodu”.

Patryk Lipski:
Miałem sytuację i zdobyłem bramkę, szkoda tylko, że nie dała nam ona trzech punktów. Na pewno jest to świetne uczucie, strzelić gola w Ekstraklasie, a ja całe życie na to pracowałem i marzenia się spełniły. Na pewno te plakaty z legendami mają jakiś wpływ na nas, wiemy gdzie jesteśmy, znamy tą historię i jesteśmy dumni z tego, że możemy grać w tym klubie”.

Konferencja prasowa:

Dariusz Kubicki (Podbeskidzie Bielsko-Biała):
„Na pewno z wyniku nie jestem zadowolony, bo było widać od pierwszych minut, że przyjechaliśmy tutaj po dwóch porażkach po to by się odbić i odnieść zwycięstwo i byliśmy bardzo bliscy jednakże niepotrzebna bramka stracona, a wcześniej nasze dwie sytuacje które powinny być wykorzystane. Na pewno po stracie tej bramki grało nam się trudniej, ale zmiany które wykonaliśmy pokazały, że cały czas chcieliśmy ten mecz wygrać. Po dwóch porażkach ten remis też trzeba wziąć bo czasami tak się mecz układa, że nie można wygrać i dzisiaj mimo niezłej postawy zespołu wyjeżdzamy tylko z remisem”.

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów):
„Na pewno zabrakło kilku minut aby trzy punkty zostały na Cichej. Mecz nie był łatwy dla nas szczególnie w pierwszej połowie gdzie defensywa rywala była dobrze zorganizowana i ciężko było przebić się przez ich szeregi obronne, natomiast w drugiej połowie mieliśmy okazję gdzie mogliśmy przybić tą przysłowiową „pieczątkę” golem na 2-0 ale tak się nie stało i w konsekwencji dostaliśmy bramkę na 1-1. Tak jak już mówiłem, ta drużyna ciągle się konsoliduje, jeszcze nie jeden trudny moment nas czeka i nie raz głupio stracimy punkty także przyjmujemy ten remis i pracujemy dalej nad tym, aby takie sytacje się nie powtarzały. Warunki były dla obu drużyn takie same i tu nie ma co szukać usprawiedliwienia, że było ciepło”.


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.