Ruch Chorzów 2-0 Piast Gliwice – wypowiedzi i konferencja

Po meczu rozmawialiśmy z piłkarzami a także uczestniczyliśmy w konferencji prasowej z udziałem trenerów obydwu drużyn. Zapraszamy do lektury.

Wypowiedzi piłkarzy:

Marek Zieńczuk:

Dzisiaj przy pierwszej bramce moja asysta, przy drugiej akcja prowadzona lewą stroną, także jestem zadowolony, chociaż mogłem dołożyć jeszcze bramkę, bo w pierwszej minucie tego spotkania miałem dobrą sytuację, niestety boisko jest nie równe, ja robiłem wszystko, żeby trafić w tą piłkę jednak ta poleciała nad poprzeczką i szkoda, że nie padł mój gol, ale cieszą trzy punkty i cieszy to, że tak dobrze zaczęliśmy. Teraz mamy nadzieję, że pójdziemy w górę tabeli, że to nie jest dzieło przypadku,
a możliwe, że początek serii. Teraz przed nami ciężki mecz w Poznaniu, ostatnio nam tam nie szło, ale kto wie, może tym razem na Lechu wygramy.
Murawa dobra jak na tę porę roku, ale nie jest idealna, lepiej grało się kiedy słońce zaszło, bo nie było już tak sucho. Nie bedę przepraszać za styl, bo nie da się robić koronkowych
akcji na takiej murawie, poza tym nie ważny był dzisiaj styl, tylko trzy punkty. W tym sezonie z Piastem zdobyliśmy sześć punktów, poniekąd rywal nam leży, jednak też te pierwsze mecze
po przerwie zawsze są jakąś tam niewiadomą, my czuliśmy się dobrze w tym tygodniu przygotowawczym, jednak zapewne są przeciwnicy, którzy będą wyglądać jeszcze lepiej niż my, stworzyliśmy kilka
sytuacji i myślę, że zasłużone nasze zwycięstwo.

Nie jesteśmy Barceloną, żeby ktoś tutaj na Cichej wybrzydzał, w Derbowym meczu dwa gole, wygrywamy 2-0 więc dziwne by było, gdyby kibice nie dziękowali. My musimy patrzeć na to w jakim jesteśmy miejscu, nie liczy się styl tylko musimy walczyć o utrzymanie na dzień dzisiejszy i nie będziemy bujać w obłokach po jednym zwycięstwie, kibice chyba mają też tego świadomość.

 

Rafał Grodzicki:

Mój „debiut” po powrocie do Chorzowa oceniam jako bardzo udany. Boisko też na wiele nam nie pozwalało, żebyśmy zagrali swoją piłkę. Być może to wina pierwszego meczu. Pierwsza połowa była bardzo nerwowa, owszem 15 minut było dobre, ale mamy świadomość, że potem coś było nie tak. Wkradło się sporo nerwowości i traciliśmy w bardzo prosty sposób piłki. W drugiej połowie zagraliśmy w pełni świadomi tego, co potrafimy. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w dniu dzisiejszym lepsi od rywala i zaatakowaliśmy od początku. Bardzo się cieszę, że nie straciliśmy bramki, zdobyliśmy trzy punkty i wiele optymizmu wlewa się w nasze serca. Niewiele zabrakło, a ja również wpisałbym się na listę strzelców, ale powtórzę stary slogan, że nie ważne kto strzela gole, ważne, że padają one dla Ruchu i abyśmy te punkty dopisywali.

Marcin Malinowski:

Nasze samopoczucie po tym meczu jest bardzo dobre. Wygraliśmy dlatego, że jesteśmy dobrze przygotowani, choć ta pierwsza połowa nie była najlepsza i wymagała dopracowania. Mam nadzieję, że w drugiej połowie zagraliśmy tak, jak będzie Ruch wyglądać wiosną. Za daleko nie wybiegamy w przyszłość, przed nami kolejny mecz, którym musimy zbliżać się do założonego celu.

Adrian Klepczyński:

Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy, nie ma się co załamywać, to dopiero pierwszy mecz przed nami jeszcze cała runda by załapać się do pierwszej ósemki. Na pewno w naszej grze są jeszcze mankamenty, które trzeba przeanalizować, wyciągnąć wnioski i poprawić. Nie byliśmy kondycyjnie gorsi od rywala. Źle zaczęliśmy drugą połowę i to tak naprawdę była przyczyna naszej porażki.

 

Konferencja Prasowa:

Waldemar Fornalik:

Nie był to dla nas łatwy mecz. Widać, że zespół Piasta prezentuje dobry poziom, widać, że jest to zespół nastawiony pozytywnie do futbolu. Bardzo zależało nam na odniesieniu zwycięstwa, ale nam tez. W pierwszej połowie nasza gra się nie układała, było widać sporo nerwowości i niedokładności, a to nie przekładało się na płynność w grze. Jednak taktycznie dobrze zachowywali się w pierwszej połowie, nie dopuszczaliśmy piłkarzy Piasta do klarownych sytuacji. Druga połowa, to już inny mecz. Ruch był bardziej swobodny, bardziej zdeterminowany i lepiej operował piłką. Bardzo się z tego zwycięstwa cieszymy, ponieważ w naszej sytuacji każde trzy punkty są cenne.

Pierwszy mecz jest może nie zagadką, ale niepewnością. Zrobiliśmy wszystko, aby forma była jak najlepsza w pierwszym spotkaniu. Jednak zawsze jest przeciwnik, który może te plany pokrzyżować.

Angel Perez Garcia:

Wydaje mi się, że w pierwszej połowie to było bardzo wyrównane spotkanie i oby dwie strony miały swoje okazje. Wygrała dziś drużyna, która utrzymała koncentrację przez dłuższy czas. I ta drużyna wygrała, bo my mieliśmy dziesięć minut, kiedy straciliśmy koncentrację. To dziesięć minut właśnie zadecydowało, a drużyna przeciwnika miała więcej w sobie motywacji. Możliwe, że to pozycja w tabeli była czynnikiem, który zdecydował, że byli bardziej zdeterminowani i dążyli do zwycięstwa. Nam tego zabrakło.

Rozmawialiśmy o tym, że nie możemy stracić koncentracji, ale niestety to się stało i jestem tym bardzo rozczarowany. Graliśmy w tym samym składzie w sparingu, wygraliśmy 3:1. Nie jest łatwo przewidzieć co stanie się w innym meczu z tym samym składem.


źródło: własne

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.