Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 1:1 – wypowiedzi oraz konferencja prasowa

W Chorzowie, drużyna Waldemara Fornalika zremisowała 1-1 z Lechią Gdańsk. Bramki padały jedynie z rzutów karnych. Po meczu porozmawialiśmy z kilkoma piłkarzami oraz uczestniczyliśmy w konferencji prasowej.

Wypowiedzi:

Michał Efir:
W każdym meczu staramy się walczyć o komplet punktów. Dziś jednak ten mecz tak się ułożył, że musieliśmy się podzielić punktami z drużyną z Gdańska i mimo wszystko trzeba się z tego oczka cieszyć. Ciężko powiedzieć czego nam zabrakło. Po meczu usiądziemy, przeanalizujemy czego nam zabrakło, przede wszystkim przy straconej bramce. Za tydzień przyjdzie nam wyszarpać Pogoni trzy punkty, jak z każdą drużyną. Nóż na gardle mamy od samego początku tegorocznych zmagań. Będziemy walczyć i nie możemy się załamywać. Popracujemy, będziemy szlifować formę, a to mam nadzieję przełoży się na kolejne wygrane mecze.

Łukasz Surma:
Lechia postawiła bardzo trudne warunki i czasami strategia jest ważniejsza niż ilość zawodników na boisku. To był zdecydowanie mecz wyrównany. Możemy mieć się do siebie pretensje o stratę pierwszego gola, bo niepotrzebnie straciliśmy piłkę w środku pola, a później zabrakło asekuracji. Lechia też miała swoje sytuacje i remis wydaje się sprawiedliwy. W defensywie zaprezentowaliśmy się lepiej niż w Poznaniu. Lechowi pozwoliliśmy na więcej niż Lechii.

Sebastian Mila:
Jestem rozczarowany zawsze wtedy, kiedy nie wygram. W drugiej połowie zagraliśmy znacznie lepiej, stworzyliśmy więcej sytuacji i nasza gra zupełnie inaczej wyglądała. Próbowaliśmy grać po ziemi, a Ruch długimi piłkami. Obydwie drużyny mają różny styl. Wygraliśmy z Wisłą, później dwa remisy, więc na razie jesteśmy niepokonani.

 

Konferencja Prasowa:

BrzeczekJerzy Brzęczek – trener Lechii Gdańsk:
Patrząc na to spotkanie i pierwsze 40 minut, ktore w naszym wykonaniu były fatalne. Mieliśmy mało sytuacji, jednak wystarczyło ostatnich pięć minut, kiedy zaczęliśmy grać szybciej to stworzyliśmy sobie sytuację, która dała nam prowadzenie. W drugiej połowie nie potrafiliśmy tego upilnować, rzut karny zbyt łatwo oddany przez Bougaidisa. Mieliśmy jeszcze swoje sytuacje ale Ruch też stwarzał zagrożenie z kontrataków więc na pewno nasza dzisiejsza dyspozycja była poniżej tego, czego oczekiwałem od swoich piłkarzy. Nie będę teraz oceniał zachowania Bougaidisa, na pewno ta piłka była do przyblokowania bez faulu, jednak bywają takie momenty, kiedy zawodnik fauluje i tracimy bramkę po rzucie karnym.

My na dzień dzisiejszy jesteśmy w tej dolnej tabeli więc każdy punkt jest dla nas ważny, w końcu graliśmy z drużyną, która jest kilka miejsc za nami i również walczy o jak największą liczbę „oczek” w tym końcowym rozrachunku i wydostanie się z tej strefy spadkowej, dlatego ten punkt jest bardzo ważny, jednak dzisiaj nie zagraliśmy tak agresywnie i konsekwentnie aby dowieźć zwycięstwo.

 

FornalikWaldemar Fornalik – trener Ruchu Chorzów:
To był dla nas trudny mecz, było dużo męskiej i twardej gry i potwierdziło się to, że Lechia dobrze gra w defensywie. Pomimo tego my potrafiliśmy jednak stworzyć sobie sytuacje, po których powinny paść bramki i właściwie jeden błąd w naszej obronie tuż przed przerwą spowodował, że sędzia podyktował rzut karny. Nie będę tego komentował ale opinie są różne na ten temat. Najważniejsze, że potrafiliśmy odrobić tą stratę. W przerwie było widać złość w drużynie, że jednak nie potrzebna była ta bramka. Mieliśmy trudną pozycję przed drugą połową, a pomimo tego graliśmy tak, żeby doprowadzić do wyrównania. Stało się to faktem. Lechia w drugiej połowie też postawiła trudne warunki. Losy tego meczu ważyły się. Obie drużyny mogły zdobyć bramki. Była sytuacja Gigołajewa, kilka rzutów rożnych i szanse Lechii. Uważam, że trzeba przyjąć ten punkt nie tyle z zadowoleniem, a po tym jak to wynikało z boiska. Spotkaliśmy się z trudnym przeciwnikiem, który zimą znacząco się wzmocnił. To widać po grze tej drużyny.


źródło: własne

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.