Ruch Chorzów – MFK Karvina 0-1. Pierwszy sparing Niebieskich za nami!

Dzisiaj w Kamieniu – Rybniku, odbył się pierwszy sparing Ruchu Chorzów w tym sezonie. Niebiescy przegrali 0-1 z MFK Karvina.

Ruch Chorzów – MFK Karvina  0-1 

Ruch: Mitrović – Konczkowski, Cichocki, Helik, Oleksy, Kowalczyk, Urbańczyk, Przybecki, Lipski, Moneta, Visnakovs
II Połowa: Mitrović – Komarnicki, Cichocki, Trojak, Pazio, Walski, Surma, Przybecki, Nowak, Słoma, Arak

MFK: Pastornicky – Puchel, Smrz, Plesnik, Moravec, Zeleny, Baris, Hosek, Budinsky, Dressler, Jurco
Ławka: Pindroch, Putyera, Holik, Jovanović, Sisler, Lingr, Eismann, Vondra, Panak, Janecka

Bramki:

30- Puchel

Zmiany:

62- Lech > Mitrović, 68- Visnakovs > Przybecki

Dzisiaj o 11:00 rozpoczął się pierwszy tegoroczny sparing piłkarzy Ruchu Chorzów, w którym mierzył się z MFK Karvina.

Początek meczu był wyrównany. Niebiescy wymienili kilka podań, ale ewidentnie widać było, że jeszcze brakuje rytmu meczowego. Lipski za mocno podawał do Monety, albo Przybecki w łatwy sposób tracił piłkę.
Na pierwszy strzał czekaliśmy do 17 minuty, kiedy to ładnie obronę minął Lipski, ale strzał poleciał obok bramki.
W 27 minucie groźnie było pod naszą bramką, jednak nieporozumienie między Mitroviciem, a Cichockim nie skończyło się bramką dla Karviny.
3 minuty później akcja dla gości – Budinsky wychodzi sam na sam i podcinką nad Mitroviciem zdobywa bramkę dla swojej drużyny.
Do przerwy jeszcze próbowali Niebiescy – najpierw Visnakovs, ale został zablokowany, a później z dystansu uderzał Moneta, ale piłkę złapał bramkarz, zaś w samej końcówce groźnie uderzył Smrz – jednak dobrą paradą popisał się Mitrović, a później z pustej bramki wybijał piłkę Moneta.

——–

Drugą połowę rozpoczął zmieniony Ruch i jak w pierwszej części gry, mecz przebiegał z początku spokojnie.
Ataki Niebieskich na ogół kończyły się pozycją spaloną, lub zablokowanym strzałem przez obronę.
W 65 minucie było groźnie pod bramką Lecha – rzut wolny dla Karviny, ale strzał trafił w słupek.
67 minuta przyniosła okazję dla Niebieskich, ale z rzutu wolnego prosto w bramkarza uderzał Walski, zaś w 72 minucie odważnie w pole karne wszedł Nowak, ale ostatecznie stracił piłkę przed oddaniem strzału.
W 76 minucie znowu próbował uderzać Nowak, bramkarz z dużym trudem wybijał piłkę na róg.
Pod koniec meczu, a konkretniej w 83 minucie – goście jeszcze raz zaatakowali, jednak ostatecznie Lech popisał się świetną obroną, 4 minuty później znou dobrze wypiąstkował piłkę.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Niebiescy przegrywają swój pierwszy sparing w nowym roku.


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.