Ruch pokazał miejsce w szeregu beniaminkowi – wypowiedzi i konferencja

rchtbb

Niebiescy po bardzo dobrym spotkaniu wygrywają mecz z Termalicą Nieciecza aż 4-1! Po meczu złapaliśmy piłkarzy do wypowiedzi.

Wypowiedzi:

Marek Szyndrowski:
„Na pewno był to trudny mecz, wynik może mówi co innego, ale nie przyszło nam to zwycięstwo łatwo. Do 30 minuty graliśmy nieźle ale po stracie bramki na 1-1 coś się zacięło, goście nabrali więcej pewności ale dobrze, że w drugiej połowie wyszliśmy na prowadzenie i fajne bramki na koniec.
Wydawało mi się, że czerwona kartka powinna trafić tylko dla Ziajki, jednak musiałbym zobaczyć tą sytuację jeszcze raz, żeby móc ocenić tą sytuację”.

Marek Zieńczuk:
„Szczególnie w drugiej połowie coś w nas puściło. Zaczęliśmy grać z polotem, wysoko odbierać piłkę i droga do bramki była o wiele krótsza. Dlatego też nam było łatwiej konstruować akcje. Myślę, że był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie – było dużo dośrodkowań, wiele strzałów, fajne akcje, a ostania to po prostu palce lizać. Szkoda, że rozgrywamy je tak rzadko, ale jednak ona pokazuje, że stać nas na taką grę. Może jeżeli będziemy tak grać częściej, to i punktów będzie więcej, a my będziemy się piąć w górę tabeli. Na razie wszystko optymistycznie wygląda, a my mamy następny mecz żeby to potwierdzić. Jak się jest u góry, to o wiele łatwiej się gra. Nie patrzy się na przeciwników i puszczają bariery psychiczne. Fajnie, że zespół który wchodzi z pierwszej ligi próbuje grać w piłkę, a nie wychodzi tylko na przetrwanie. Warto pochwalić za to trenera. Oczywiście, nie zawsze będzie to wychodziło i przykładem była kiedyś Cracovia. Myślę, że połączenie obu sposobów to klucz do sukcesu”.

Patryk Lipski:
„Mam nadzieję, że po każdym meczu będziemy mogli mówić o moich bramkach. Mogę zagwarantować, że nie zwariuję. Od jutra bierzemy się do treningów przed kolejnym meczem.” 

Konferencja prasowa:

mandrysz

Piotr Mandrysz (Termalica Nieciecza):
„Dla mnie to nie jest dobry dzień bo przegraliśmy mecz wynikowo bardzo wysoko. Myślę, że zdecydowanie za wysoko zwłaszcza ze względu na grę, ale stara zasada mówi, że jak nie dasz to dostaniesz i tak się stało w naszym przypadku. Krótko przed wspaniałym uderzeniem Patryka Lipskiego mieliśmy swoją sytuację której nie wykorzystaliśmy i to był kluczowy moment tego spotkania. Dokonaliśmy zmian, ale niestety nie pomogły one nam zmienić obrazu gry. Jak się popełnia błędy to się przegrywa, a już wyrazem frustracji było nieodpowiedzialne zachowanie Sebastiana Ziajki, który mimo doświadczenia zachował się jak nastolatek i sprowokował sytuację z czerwoną kartką.
Korzystając z okazji gratuluję Waldkowi wygranej, bo jeszcze nie miałem okazji z nim rozmawiać”.

11850800_1661327407445031_1670601093_n

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów):
„Wynik wysoki, wygraliśmy 4-1, ale to wbrew pozorom nie był łatwy mecz dla nas, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie prowadziliśmy i mieliśmy nawet sytuację na 2-0, ale Termalica również stworzyła sobie okazję, zwłaszcza w pierwszych minutach. Zagraliśmy nieźle 30 minut, co prawda ta stracona bramka nieco nas wyhamowała z tego naszego stylu gry i do przerwy ta gra nie wyglądała już zbyt dobrze.
Na pewno druga połowa lepsza i ta przepiękna bramka Patryka która dała nam prowadzenie, ale wynik był ciągle niepewny bo i Termalica szukała swoich szans i my próbowaliśmy, aż w końcu strzeliliśmy tą bramkę która dała oddech oraz ta czwarta też była wielkiej urody bo ktoś powiedział, że trochę pachniało Barceloną w Chorzowie”.


źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.