„Trzeba zrobić tak żeby było dobrze. Proste to nie jest, ale możliwe” – wywiad z Prezesem Sewerynem Siemianowskim

Dejvid

Kiedyś fusbalorz Ruchu, mie uczōł wf-u we liceum, a dzisiŏj je Prezesem Ruchu Chorzów. Zapraszŏmy do lektury wywiadu ze Sewerynem Siemianowskim:

Życie na Niebiesko: W przeszłości piłkarz, dzisiaj Prezes Ruchu Chorzów. Jakie to uczucie znów być częścią Ruchu?

Do zadku fusbalorz, dzisiŏj Prezes Ruchu Chorzów. Jakie to je uczucie zaś być czynściŏm Ruchu?

Seweryn Siemianowski: Od zawsze jestem częścią tego Klubu. Od trampkarza, juniora do zawodnika pierwszej drużyny seniorów. Później jako trener rezerw i grup dziecięco-młodzieżowych. Od trzech lat również jako Dyrektor klubu UKS Ruch. Teraz jako Prezes. Jednym zdaniem: zawsze w Ruchu i zawsze dla Ruchu.

Łod zawsze jestech czynściŏm tego Klubu. Łod trampkŏrza, juniora do fusbalorza piyrwszyj drużiny. Potyn jako tryner rezerw i grup bajtli. Łod trzech lŏt jestech tyż Dyrektorym klubu UKS Ruch. Terŏzki jako Prezes. Jednym zdaniym: zŏwsze we Ruchu i na zŏwsze dla Ruchu.

ŻNN: Nastały ciężkie czasy, gramy w III Lidze, czy to nie odrzucało przed podjęciem stanowiska Prezesa?

Mŏmy ciynżkie czasy, grŏmy we III Lidze, cy to niy odciepowało przed podjynciem sztanowiska Prezesa?

S.S.: Obojętnie, w której lidze Ruch by nie był, nie ma to znaczenia dla mnie. Wiem, że jest to najtrudniejszy okres w dziejach Klubu. Wszyscy wraz z gratulacjami objęcia tego stanowiska podkreślali dużą odwagę. Jest to mega wyzwanie. Trzeba się z tym zmierzyć.

Obojyntnie we kieryj lidze Ruch by nie bōł, niy mŏ to znaczyniŏ do mie. Wiym, że jest to nŏjtrudniyjszy łokrys we dziejach Klubu. Wsziscy razym ze gratulacjami objynciŏ sztanowiska godali ło srogij odwadze. Je to srogie wyzwanie. Trza sie ze tym zmierzyć.

ŻNN: Od czego zacznie nowy Prezes Ruchu?

Łod czego zacnie nowy Prezes Ruchu?

S.S.: Pracę zaczynam od wdrożenia się we wszystkie tematy na każdej płaszczyźnie prowadzenia klubu. „Trochę” tego jest.

Praca zaczynŏm łod wrŏżaniŏ sie we wszistkie tematy na kŏżdyj płaszczyźnie prowadzyniŏ klubu. „Trocha” tego jest.

ŻNN: Czy odbyły się już jakieś rozmowy z działaczami?

Cy łodbōły sie juz jakieś rozprŏwki ze działaczami?

S.S.: Jeszcze nie. W czwartek ma się odbyć spotkanie Rady Nadzorczej.

Jesce niy. We cwŏrtek mŏ sie łodbyć szpotkanie Rady Nadzorczyj.

ŻNN: Obecnie trwa okres wdrażania, czy ma Prezes już jakieś wstępne wnioski?

Łobycnie trwŏ łokres wdrŏżaniŏ, czy mŏ juz Prezes jakieś wstympne wnioski?

S.S.: To dopiero początki pracy. Kilka wniosków się nasuwa, ale jeszcze nie chcę o nich się wypowiadać. Trzeba zrobić tak żeby było dobrze. Proste to nie jest, ale możliwe.

To dopiyro poczōntek roboty. Pora wnisków sie nasuwŏ, ale jesce niy chca ło nich gŏdać. Trza zrobić tak, coby bōło dobrze. Niy jest to proste, ale je to możliwe.

ŻNN: Kibice zakończyli bojkot i wracają na trybuny. Czy to oznaka, że idziemy ku normalności?

Kybice zakońcyli bojkot i wrŏcajŏm na trybuny. Cy to łoznaka, ze idymy do normalności?

S.S.: Myślę, że czas najwyższy i w końcu wszyscy pójdziemy tą samą drogą w kierunku normalności, odbudowania wiarygodności i marki Ruchu.

Myśla, że nŏjwyższy czas i w końcu wsziscy pójdymy tŏm samŏm drogŏm we kierunku normalności, łodbudowaniŏ wiarygodności i marki Ruchu.

ŻNN: Jak wygląda kontakt Prezesa z kibicami?

Jak wyglŏndo kontakt Prezesa ze kybicami?

S.S.: Jestem w stałym kontakcie z przedstawicielem kibiców.

Jestech we stałym kontakcie ze przedstawicielem kybiców.

ŻNN: Na sam koniec zapytam jeszcze czy chciałby Pan teraz coś przekazać kibicom, działaczom i wszystkim związanym z Ruchem osobom?

Na sŏm koniyc zapytŏm jesce, czy chciŏłby Pan terŏzki cosik przekŏzać kybicom, działaczom i wszistkim zwiōnzanym ze Ruchem osobom?

S.S.: Chciałbym, żeby wszyscy związani z Ruchem, poczuli się odpowiedzialni za Nasz Klub, dbali o Niego i Jego dobry wizerunek. Traktowali jak swój własny interes i wspierali w każdy możliwy sposób. To ostatni moment żeby to zrobić! Tylko razem jesteśmy w stanie odbudować Nasz Ruch! Wierzę, że tak będzie!!!

Chciŏłbych, coby wsziscy zwiōnzani ze Ruchem poczuli sie łodpowiydzialni za Nŏsz Klub, dbali ło Nigo i Jego dobry wizerunek. Traktowali jak swój własny interes i wspiyrali we kŏżdy możliwy szposób. To łostatni momynt coby to zrobić! Ino razym sŏmy we sztandzie łodbudować Nŏsz Ruch! Wierza, że tak bydzie!!

ŻNN: Dziękujemy za wywiad i życzymy samych sukcesów. Powodzenia!

Dziynkujymy za wywiad i życymy samych sukcesów. Powodzyniŏ!

S.S.: Dzięki i pozdRawiam.

Dziynki i pozdRawiŏm.


gŏdŏł: Dejvid / własne