W końcu zwycięstwo! – Wypowiedzi i konferencja po meczu ze Śląskiem (1-0)

rchwks10

Niebiescy po solidnej grze w obronie i bramce Mariusza Stępińskiego pokonują Śląsk Wrocław 1-0. Zapraszam do lektury wypowiedzi i konferencji po meczu.

Wypowiedzi:

Łukasz Surma:
„Ja się denerwowałem bardzo, bo wiedziałem, że to będzie coś szczególnego i chciałem żeby to nam nie zaprzątało głowy bo zwycięstwo było nam bardzo potrzebne i udało się wygrać. Zagraliśmy bardzo solidny mecz, chociaż mieliśmy kilka momentów kiedy to Śląsk miał piłkę w posiadaniu, ale nie przedostawał się w nasze pole karne i dzisiaj wygraliśmy fajną defensywą i dobrymi kontratakami. Końcówka była wiadoma, że cały mecz nie damy rady się bronić i musieliśmy się odgryzać, atakować i tak musimy grać cały czas. Do karnego nie byłem wyznaczony i nie chciałem podchodzić do tego karnego”.

Patryk Lipski:
„Udało się wygrać i cieszymy się z tego zwycięstwa. Fajna sprawa, że Łukasz Surma zagrał 500 mecz i był on zwycięski. Przy pierwszym karnym mi się wydawąło, że sędzia już go podyktował, ale później zmienił decyzję, zaś przy drugim rzucie karnym trochę nerwowo podeszłem i była nerwówka w końcówce”.

Maciej Iwański:
„Dzisiaj bardzo ciężko wywalczone trzy punkty i na pewno solidnością w defensywie je wywalczyliśmy. Może ten mecz nie był porywający, ale założenia taktyczne wykonaliśmy, może nie w stu procentach, ale zagraliśmy na tyle solidnie, że wygraliśmy. 

Ludzie mogą sobie psioczyć, ale tak na dobrą sprawę to co my trenujemy i w jaki sposób to tylko my wiemy. Jesteśmy rozliczani za 90 minut i nikt tak na prawdę nie wie co dzieje się na treningach. Ja uważam, że po meczu z Wisłą i Termalicą gdzieś tam złapałem taką pewność siebie i ten mecz przegrany z Zagłębiem gdzieś mi to wszystko zabrał, wypadłem ze składu i właściwie dopiero dzisiaj zagrałem znów cały mecz. Ja mam taki charakter, że zawsze walcze i to chyba widać też na boisku bo przy moim wzroście 170 cm z góry jestem stracony, a cwaniactwem boiskowym, doświadczeniem i walką mogę jeszcze nie jednemu krwi napsuć”.

Konferencja prasowa:

Tadeusz Pawłowski (Śląsk Wrocław):
„Mecz raczej wyrównany, obydwie drużyny miały swoje szanse na gole. Nie było może zbyt wielu klarownych sytuacji, za dużo było nerwowości w drugiej połowie. Dalej jesteśmy na tej spadkowej pochyłej i musimy już we wtorek, w meczu pucharowym się podnieść”.

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów):
„Na pewno nie był to jakiś piękny mecz, nie był widowiskowy, ale widać było, że bardzo nam zależało, aby zdobyć trzy punkty. Nasza gra była uporządkowana i zdawaliśmy sobie sprawę, że gdybyśmy zagrali z większą swobodą taktyczną to Śląsk na pewno by to wykorzystał. Końcówka była bardzo nerwowa i szkoda, że Patryk nie strzelił rzutu karnego bo mielibyśmy większy spokój, ale ważne, że od kilku spotkań znowu wygrywamy i to w takich okolicznościach, wspaniałego jubileuszu Łukasza Surmy. Jest to też niejako prezent dla niego od całego zespołu.

Przy pierwszej sytuacji Rafała Grodzickiego, oczywiście był faulowany ale sędzia go odgwizdał i po co jakieś gesty w stronę zawodnika i na pewno ta pierwsza jego żółta kartka była zupełnie bezsensowna. Trzeba w takich sytuacjach być bardziej odpowiedzialnym”.


źródło: własne