„Wierzę w to, że Ruch się utrzyma w lidze, bo gdybym nie wierzył to bym w ogóle tutaj nie przyjeżdżał” – konferencja z udziałem nowego sztabu szkoleniowego

Dzisiaj w klubowej kawiarence odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa – Janusza Patermana, a także nowych członków sztabu szkoleniowego. Zapraszamy do lektury wypowiedzi trenerów Krzysztofa Warzychy i Wojciecha Grzyba:

Trener Krzysztof Warzycha:

„Dziękuję przede wszystkim zarządowi, radzie nadzorczej za okazanie zaufania. Nie było dużo czasu do zastanawiania się, w czwartek dzwonił prezes do mnie, a dzisiaj jestem już w Chorzowie, z czego bardzo się cieszę, że jestem znowu na Cichej.
Na pewno zaskoczyła mnie sytuacja, że Waldek (Fornalik przyp. red.) w takim momencie podziękował za współpracę, ale trzeba to uszanować, to jego indywidualna sprawa. Chcę się spotkać z całym poprzednim sztabem który tu pracował by uzyskać jak najwięcej informacji. Nie ukrywam, że znam zespół dobrze, bo miałem okazję oglądać wszystkie dotychczasowe mecze Ruchu pomimo tego, że byłem za granicą. Bardzo się cieszę, że Giorgios Papalamprou i Wojtek Grzyb zgodzili się razem ze mną w tym trudnym momencie poprowadzić zespół. W Chorzowie wszyscy się zmieniają tylko Rysiek się nie zmienia (Kołodziejczyk przyp. red.).
Wierzę w to, że Ruch się utrzyma w lidze, bo gdybym nie wierzył to bym w ogóle tutaj nie przyjeżdżał. Oglądałem dużo meczy i sportowo wydaje mi się, że drużyna nie jest gorsza, ani powiem, że lepsza od tej ósemki która będzie walczyć o utrzymanie, a weryfikacją naszej pracy będzie oczywiście wynik na murawie.
Czeka nas na pewno trudne zadanie, ale zadanie, które jest do wykonania i ten zespół który jest obecnie w Chorzowie, na Cichej, stać na to, żeby utrzymać drużynę w lidze.  Tak jak mówiłem, boisko zweryfikuje czy strzał zarządu był dobry i my się tego zadania nie boimy, chcemy swoją wiedzę przekazać zawodnikom i myślę, że zdołamy utrzymać Ruch w Ekstraklasie”.

Asystent trenera – Wojciech Grzyb:

„Po tym co dotknęło klub i wszystkich z nim związanych, po tym jak nawarstwiały się te wszystkie problemy to ta sfera mentalna jest największym problemem, ale to jest do przeskoczenia. Wydaje mi się, że tak zwany „efekt nowej miotły” może tutaj zadziałać pozytywnie dla chłopaków. Jedni grali więcej, inni mniej. Każdy teraz zaczyna z czystą kartą, zwłaszcza kiedy przychodzi taki autorytet do szatni. Ja na miejscu tych chłopaków zakasał bym rękawy i robiłbym wszystko, żeby wywalczyć miejsce i żeby grać w tym zespole i utrzymać tą ligę.
Spotkałem dzisiaj Patryka Lipskiego w pociągu i Patryk jasno zadeklarował, że chce pomóc klubowi w utrzymaniu i rozegraniu tych ostatnich siedmiu meczów oczywiście o ile zdrowie mu na to pozwoli, bo jeszcze nie jest w pełni zdrowy. 
My jesteśmy od tego, żeby w nich wróciła ta radość z gry i ja zawsze miałem olbrzymi fun, że mogę tu trenować i grać. Moim zadaniem będzie zaszczepić w nich tą wizję którą trener przedstawił i myślę, że razem powinno nam się to udać”.


źródło: własne / ruchchorzow.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.