Wygrana na wyjeździe smakuje lepiej – wypowiedzi i konferencja po meczu Śląsk – Ruch (1-2)

wksrch102

W końcu odpalił, a kto? Piotr Ćwielong! Autor dwóch goli dla Niebieskich jest dzisiaj bez dwóch zdań bohaterem Chorzowa! Ruch wygrywa mecz 1-2, a po meczu mamy wypowiedzi i zapis konferencji prasowej. Zapraszamy do lektury.

Wypowiedzi:

Piotr Ćwielong: „Grałem w tej drużynie ponad pół roku, dużo razem osiągnęliśmy i na pewno fajnie jest tutaj wrócić. Kibice przywitali mnie dobrze więc się cieszę.
Z gry wynikało, że graliśmy gdzieś schowani za podwójną gardą, ale my zawsze lubimy mieć piłkę i widać, że wymienialiśmy sporo podań. To było widać, że graliśmy dzisiaj swoją piłkę, czasami się udawało, a czasami nie, ale ważne są trzy punkty i z nimi wracamy do Chorzowa.
Przy pierwszej bramce Mariusz Pawełek dobrze skrócił mi pole gry więc tak na prawdę nie miałem innej możliwości i zagrałem „podcinkę”. Udało się strzelić gola i cieszę się z tego, że mogłem pomóc drużynie, a ja z każdym meczem będę się coraz lepiej tu czuł.
Nie ma znaczenia ile zostało czasu na regenerację, nawet fajnie, że gramy tak szybko, bo każdy piłkarz lubi bardziej grać mecze ligowe niż trenować. Dzisiaj się pocieszymy, a jutro w głowach już mecz z Termaliką”.

Adam Kokoszka: „Można powiedzieć, że Ruch był dzisiaj bardzo skuteczny. My mieliśmy swoje sytuacje i mogliśmy otworzyć wynik w pierwszej połowie, gdzie 2-3 sytuacje mieliśmy, ale zabrakło skuteczności. Szkoda wyniku, bo przegrywamy u siebie i gdzieś ta nasza passa się skończyła”.


źródło: własne

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „Jest to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że Śląsk u siebie jest niezwykle solidny, więc wygrana tym bardziej cieszy. Mój zespół zagrał bardzo dobry mecz i oprócz naszych błędów, Śląsk nie stworzył sobie poważniejszego zagrożenia.
Dla mnie karny był taki, że go w ogóle nie było. Sędzia popełnił poważny błąd, ale całe szczęście, nie przełożyło się to na końcowy wynik meczu.
Trudno się spodziewać, że grając na wyjeździe, będziemy grali z ataku pozycyjnego. Eduards jest lepszy w defensywie od Araka, stąd decyzja o wyborze Łotysza na to spotkanie”.

Mariusz Rumak (Śląsk Wrocław): „

Straciliśmy to, co nas charakteryzowało, co miało być naszym DNA, czyli kompaktowość w graniu i umiejętność radzenia sobie z sytuacjami, które mogą być pod kontrolą.

Pierwsza bramka dla Ruchu to moment, kiedy mamy piłkę i wprowadzamy ją do gry, ale jesteśmy źle ustawieni, a ustawieniem broni się najłatwiej. Druga bramka to też niefrasobliwość. Do tej pory byliśmy konsekwentni, dzisiaj nam tego zabrakło.
Możemy mówić o sytuacjach z pierwszej połowy, gdybyśmy je wykorzystali – mogło być inaczej, ale tego nie zrobiliśmy. Druga połowa, pomimo szybko straconej bramki, była w naszym wykonaniu trochę lepsza.
Dużo pozytywów do gry wniosły zmiany. Chłopacy, którzy weszli na boisko pokazali, że jak będą grali po 90 minut, to Śląsk będzie mocniejszy”.


źródło: slasknet.com / własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.