Wypowiedzi i konferencja po remisowym meczu Pogoń – Ruch (1:1)

Zapraszamy do lektury wypowiedzi i konferencji po meczu Ruchu Chorzów, który zremisowaliśmy w Szczecinie z tamtejszą Pogonią.

Wypowiedzi:

Rafał Murawski: „Przede wszystkim w pierwszej połowie źle łapaliśmy obrońców Ruchu, a Ci mieli dużo miejsca i mogli grać swobodnie. Cieżkie mieliśmy boisko, ale nie ma co na nie zwalać. Na drugą połowę wyszliśmy zdecydowanie bardziej zdeterminowani i to dało nam punkt”.

Mariusz Stępiński: „Chcieliśmy wygrać ten mecz bo w ostatnim czasie nam się nie udawało wygrywać. Trochę mieliśmy na sobie presji związanej z zamieszaniem o awansie. Ja nie podchodzę do meczu na luzie i chce wygrywać każdy mecz, jak też cała nasza drużyna i nie można powiedzieć, że gramy na luzie. W grupie mistrzowskiej chyba o to chodzi, żeby grać wyrachowany futbol i nasi doświadczeni zawodnicy nam w tym pomagają, a najważniejsze to nie tracić bramek, jednak dzisiaj znowu się nie udała ta sztuka. Ostatnio nie trafiłem tutaj karnego i był to trudny moment, ale każdy może karnego nie strzelić, ale dzisiaj trafiłem i to cieszy”.


źródło: własne

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „Myślę, że ogólnie był to ciekawy mecz, szczególnie w drugiej połowie, kiedy było dużo akcji. Pierwsza część była w naszym wykonaniu solidna. Potem trener Michniewicz dokonał zmian, które zmieniły obraz gry na korzyść gospodarzy. Remis jest sprawiedliwy, choć obie strony muszą czuć niedosyt. Niepokoi mnie kontuzja Pawła Oleksego, który ma podejrzenie uszkodzenie kości jarzmowe”.

Czesław Michniewicz (Pogoń Szczecin): „Zgadzam się, że wynik jest sprawiedliwy. Zaczęliśmy pierwszą połowę niezbyt dobrze i byliśmy zbyt ospali. Rywale przeprowadzili ładną akcję i zdobyli gola. My nie potrafiliśmy odpowiedzieć żadną stuprocentową okazją. W drugiej postawiliśmy wszystko na jedną kartę i przeszliśmy na grę trójką z tyłu. W tygodniu to trenowaliśmy, ale z Kubą Czerwińskim. Wczoraj okazało się jednak, że nie było zgody na jego występ. Było to dla nas spore zaskoczenie, bo wydawało się, że wszystko jest już w porządku. Adam Frączczak w dobrym stylu wrócił do ataku i generalnie w drugiej połowie wyglądało to lepiej”.


źródło: onetsport.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.