Wypowiedzi oraz konferencja prasowa po meczu z Piastem Gliwice (1:1)

rucpia

Do zwycięstwa zabrakło kilku centymetrów, jednak i remis jest cieszący, zważywszy fakt, że Ruch u siebie zagra jeszcze 2 spotkania z niżej notowanym GKSem oraz Zawiszą. Co po meczu powiedzieli piłkarze oraz trenerzy? Zapraszam do lektury.

Wypowiedzi:

Michał Helik:

Uderzyłem piłkę i myślałem, że wpadnie jednak bramkarz sparował piłkę i ta trafiła w poprzeczkę. Szkoda tej sytuacji, nie udało się wygrać. Nie wydaje mi się, żebyśmy grali słabo w pierwszej połowie, raczej kontrolowaliśmy mecz tylko szkoda, że straciliśmy bramkę po, moim zdaniem, wątpliwym faulu i żałujemy tego spotkania. Traktujemy je jako stratę dwóch punktów.

 

Marek Szyndrowski:

Na pewno będziemy jechać na Podbeskidzie po trzy punkty. Każdy mecz jest ważny, my wiemy o co gramy więc musimy jechać po zwycięstwo. Co do dzisiejszego meczu to myślę, że przeważaliśmy i chcieliśmy strzelić bramkę, żeby nas uskrzydliła ale szkoda, bo tych sytuacji było kilka. W szatni mówiliśmy sobie, że jeśli zagramy konsekwentnie to na pewno coś wpadnie i tak się stało, mieliśmy przewagę w całym meczu i szkoda, bo straciliśmy dzisiaj dwa punkty. Dawno nie grałem ale myślę, że jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że nie ma z tym problemu.

 

 

Konferencja prasowa:

latalRadoslav Latal (Piast Gliwice):

Początek meczu nie był dobry w naszym wykonaniu. W pierwszych 10 minutach mieliśmy lekkie problemy z grą. W pierwszej części dobrą okazję miał Wilczek, ale niestety nie zdobył bramki. Zdobyliśmy gola po fantastycznym stałym fragmencie gry Vassiljeva. Dobrze broniliśmy się w pierwszej połowie, jednak ostatnie 5 minut nie było takie, jak oczekiwaliśmy. W drugiej połowie graliśmy bardzo dobrze taktycznie, środek boiska był w wykonaniu gospodarzy bardzo dobry, więc tam mieliśmy największe problemy. Później Wilczek nie wykorzystał kolejnej okazji, ale rezultat jest dla nas dobry i jestem bardzo zadowolony z tego spotkania.

 

wkWaldemar Fornalik (Ruch Chorzów):

U nas często ocenia się grę zespołu czy poziom spotkania po wyniku. Meczu nie wygraliśmy, ale uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie. Było widać, że drużyna jest dobrze dysponowana. Straciliśmy bramkę, która nie podcięła nam skrzydeł, a wręcz przeciwnie. W końcówce pierwszej połowy i na początku drugiej drużyna bardzo dobrze zareagowała i stworzyliśmy swoje sytuacje. Niestety, jeśli w piłce nie padają bramki, to nie wygrywa się meczów. W samej końcówce mieliśmy dwie okazje, po których mogły paść bramki. Nie będę przytaczał statystyk, bo przemawiają one na naszą korzyść. Natomiast wynik jest taki a nie inny. Każdy punkt będzie bardzo istotny w rozgrywce o utrzymanie i tak też do tego podchodzimy. Wszyscy wmawiali mi, że Visnakovs to jest tylko „dziewiątka”, a ja mam swoje zdanie na ten temat. Dla mnie więcej pomógł drużynie w poprzednich meczach, grając z boku pomocy niż dzisiaj na pozycji napastnika.


źródło: własne / niebiescy.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.