Wypowiedzi po sparingu z Rozwojem Katowice (2:1)

Po meczu z Rozwojem Katowice udało się porozmawiać z trenerem Waldemarem Fornalikiem, a także kilkoma piłkarzami Niebieskich. Zapraszam do lektury:

Waldemar Fornalik:
Były fazy gry, które mogły się podobać. Po kilku składnych akcjach stworzyliśmy groźne sytuacje, ale było też sporo złych zachowań. Kończymy trzytygodniowy etap pracy w kraju. Trudno się spodziewać, aby już dzisiaj zawodnicy byli w takiej formie, jaką powinni prezentować w Ekstraklasie. Widać po nich trudy okresu treningowego, jednak muszą zmierzyć się z tym, że na boisku trzeba rozwiązywać pewne sytuacje i tworzyć okazje do zdobycia bramek pomimo zmęczenia.
Myślimy o tym, aby szlifować pewne rozwiązania taktyczne i z tym nastawieniem jedziemy do Turcji, gdzie rozegramy kilka spotkań towarzyskich. Tam też będzie się tworzył ostateczny kształt pierwszej jedenastki. Co do składu, który wyjedzie do Turcji, pozostaje tylko kwestia jednego bramkarza, ale najpóźniej jutro zapadnie decyzja, kto ostatecznie znajdzie się w zespole.
Wiedząc, że straciliśmy Daniela Dziwniela, nie lekceważymy żadnych możliwości. Paweł jest piłkarzem lewonożnym, grał w Ekstraklasie i chcieliśmy zobaczyć, jak się prezentuje. Widać gołym okiem, że nie trenował, ale decyzja jeszcze nie zapadła.

 

Paweł Oleksy (testowany):
To był mój pierwszy sparing w tym roku i w zasadzie pierwszy raz miałem okazję dotknąć piłkę. Dotąd trenowałem sam, bo rozwiązałem kontrakt jeszcze zanim Zagłębie rozpoczęło przygotowania. Cieszę się, że mogłem się dzisiaj pokazać. To był fajny sparing dla drużyny. Decyzja odnośnie mojej osoby dopiero zapadnie i mam nadzieję, że zaprezentowałem się w miarę z dobrej strony.

Bartłomiej Babiarz:
Wydaje mi się, że to był najtrudniejszy z naszych dotychczasowych przeciwników. Rozwój pokazał kawał solidnej piłki, jednak w pierwszej połowie udało nam się strzelić dwie bramki, zaś Rozwój odpowiedział jedną. W drugiej połowie nie pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, ale nie wykorzystaliśmy swoich stuprocentowych sytuacji. Między innymi ja miałem szansę. Oby wyniki z meczów sparingowych przeniosły się na ligę.
Zostały nam trzy dni w Chorzowie i wylatujemy do Turcji. Tam będziemy chcieli podtrzymać siłę, którą wypracowaliśmy na początku przygotowań. W Turcji będzie więcej sparingów, więcej zajęć z piłką i przede wszystkim wyjdziemy na naturalne boisko. W Polsce pogoda nie jest zła, ale podejrzewać, że w Side będziemy mieli lepsze murawy do dyspozycji i w spokoju przygotujemy się do rundy wiosennej.

Eduards Visnakovs:
Wygraliśmy dzisiaj z Rozwojem i to jest najważniejsze. Udało mi się zaliczyć dwie asysty, co napastnik również musi robić. Trzeba nie tylko strzelać bramki, choć ja dzisiaj miałem okazję, którą musiałem wykorzystać. Będę nad tym pracował. W Turcji rozegramy pięć sparingów, więc będzie okazja do postrzelania.


źródło: własne / niebiescy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.