Wywozimy punkt z Niecieczy – wypowiedzi i konferencja po meczu

Tracimy dwa cenne punkty, ale dobrze, że chociaż jeden udało się wywieźć z ciężkiego terenu, a po meczu mamy wypowiedzi i zapis konferencji prasowej.

Wypowiedzi:

Patryk Lipski: „Można powiedzieć, że kiedyś to ja podpatrywałem Babiarza jak gra, ale dzisiaj mogliśmy się sprawdzić. Chciałem więcej pokazać w drugiej połowie i dogrywać więcej piłek do Jarka Niezgody.
Analizowaliśmy mecze Termaliki i rzeczywiście, oni żyją z błędów przeciwników, a my staraliśmy się tych błędów nie popełniać i myślę, że gra może wyglądała zapobiegawczo, ale przyjechaliśmy tu po trzy punkty”.

Łukasz Surma: „Jestem na pewno bardzo dumny z tego, że w Ruchu tyle meczy rozegrałem (250 przyp. red.), a jak to się robi? Trenuje się, tyle można powiedzieć.
Z tych meczów naszych trzech ostatnich to dzisiaj byliśmy najmniej groźni w ofensywie i na pewno na to musimy zwrócić uwagę, ale wynika to też z tego, że dzisiaj Termalika nie zostawiała nam zbyt dużo miejsca, musieliśmy grać w ataku pozycyjnym. Nie wychodziło nam to tak jak zakładaliśmy, graliśmy za wolno i tych akcji mieliśmy za mało i tutaj musimy się na tym skupić. Nie tylko wygrywa żelazna defensywa, ale też atak kombinacyjny, pozycyjny i z takimi zespołami jak Termalika musimy tak grać”.


źródło: własne

Konferencja prasowa:

Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów): „Jest takie powiedzenie, że meczu którego nie można wygrać, trzeba zremisować. My to dzisiaj zrobiliśmy. Wyciągnęliśmy z tego spotkania maksimum. Termalika miała więcej okazji do zdobycia bramki, ale nie można deprecjonować naszej gry, bo też mieliśmy swoje szanse. Stać nas na lepszą grę niż to, co pokazaliśmy dzisiaj. Ten punkt przyjmujemy z zadowoleniem, gdyż sami widzieliśmy, że Termalika miała więcej okazji i mogła wygrać. Musze wyróżnić Libora Hrdlickę, który pomógł wygrać to spotkanie”.

Czesław Michniewicz (Termalica Nieciecza): „Nie jesteśmy szczęśliwi po tym meczu, bo zrobiliśmy prawie wszystko co trzeba, żeby wygrać. Mam żal i wszyscy w szatni mamy żal, że mając tyle sytuacji i rzut karny, nie udało nam się zdobyć trzech punktów. Jeszcze daleka droga przed nami do celu, jaki sobie założyliśmy przed sezonem. Zobaczymy po 30. kolejce, ile ten punkt będzie ważył”.


źródło: niebiescy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.